Wywiad z Czarexem o nietańczeniu
Panie Cezary, jak to się wszystko zaczęło?
Nigdy nie miałem śmiałości do kobiet, więc kiedy na baliku w przedszkolu (grupa średniaków) piegowata Kasia siłą zaciągnęła mnie do obertasa co wywołało u mnie czterodniowe wzdęcia, postanowiłem nigdy więcej nie zatańczyc!
Proszę proszę, czyli nie tańczy Pan już bez mała lat 20… piekny jubileusz, ale co działo się wcześniej?
To okres mego życia, który wspominam niechętnie. Powiem szczerze – tańczyłem, zapraszałem nawet do tańca, o tyle łatwo mi to szło, że Buła nigdy nie odmawiał. Dziś bardzo tego żałuję, ale już tego nie odwrócę a szkoda bo tytułów bez wątpienia miałbym więcej…
Panie Cezary, przesadza Pan stanowczo, przecież przed Panem całe życie nietańczenia, a już może się Pan pochwalić wieloma medalami mistrzostw Polski i Europy w Nietańczeniu.
Owszem, daleko mi jednak do światowej czołówki.
A kto obecnie wiedzie prym w światowych rankingach?
Pierwsze miejsca okupują niemal od zawsze buddyjscy mnisi tybetańscy i watykańscy duszpasterze z zakonu Powolnego Sandała. Szczególnie cenię tych pierwszych – to absolutni zapaleńcy, Włosi zaś to zawodowcy, sponsorowani przez Berlusconiego.
Czy w Polsce można utrzymać się z nietańczenia?
To żart chyba ? Proszę Pana… Nietańczenie nie jest dyscypliną olimpijską, trudno o sponsoring, ja osobiście dokładam do tego sportu .
Nie rozumiem, jakie koszty Pan ponosi, nietańcząc?
Jestem strojnisiem, widzi Pan tę koszulę? Podobno w internecie o niej już pisali. Lubię nietańczyć w dobrze skrojonym gangu i markowych adidasach. TE ostatnie są niezmiernie ważne, ponieważ w nietańczeniu najważniejszy jest komfort stóp – nie wolno nadmiernie ich eksploatować.
Ile więc godzin dziennie Pan nietańczy?
Staram się regularnie nietańczyć od 3-4 godz dziennie, pozostałą część dznia przeznaczam ne pełen relaks.
Czy ma Pan jakieś swoje ulubione tańce, których Pan nietańczy?
Naturalnie, najchętniej nietańczę walca, nie stronię również od niezatanczenia salsy, ale do tego musze mieć dobry nastrój. Nie znoszę za to nietańczyć kankana. Często zdarza się, że wolę posiedzieć w domu z Bułą, niż nietańczyć tego tańca na dyskotece.
Jakie ma Pan plany na przyszłosć?
Chciałbym nietańczyć do pięćdziesiątego roku życia, a później chyba zawieszę baletki na kołku…
I nie będzie Panu brakowało codziennych treningów, przedsezonowych zgrupowań, i stresu na zawodach?
Ależ ja już mam pewne plany na przyszłość, chętnie sprawdzę się w innych dyscyplinach, może już tylko niewymagających zbyt dużej sprawności fizycznej.
Zdradzi Pan naszym czytelnikom, co to będzie?
Nie jest tajemnicą, że postaram się sięgnąć po laury w Niegraniu w szachy, poważnie myślę też o niegraniu w brydża. Nie wiem tylko, czy starczy mi na obie dyscypliny czasu.
Czy na koniec tego wywiadu zgodziłby się Pan niezatańczyć ze mną samby?
Ależ proszę bardzo, to dla mnie przyjemność!
Nietańczmy więc przez chwile!
(……………………………………………………………………………………….)
Wystarczy już, dziękuję, nie mam tchu, wspaniale Pan niezatańczył!
To dla mnie przyjemność, zawsze chętnie niezatańczę.
Dziękuję za wywiad, do widzenia
Pa
Wywiad wygrzebał cichaczem z archiwum IPN – Eli

[...] PRZECZYTAJ WYWIAD Z CZARKIEM [...]