I Steeldart u Rutena

NAPISAŁ: ROO10, 9 sierpnia 2013 14:11

W niedzielę 4 sierpnia odbył się drugi turniej z cyklu Letnie GP Steeldarta dla słabo i średnio zaawansowanych. Ruten jako gospodarz poczynił wszelkie kroki, aby zawody odbyły się w wygodnych warunkach. W tym celu węsząc przez kilka dni nieopodal osiedlowego śmietnika „zorganizował” w końcu jakieś stare drzwi, które zabił dyktą, a do niej przyczepił tarczę. Operacja ta umożliwiła rozegranie turnieju w większym pomieszczeniu. Minusem tej opcji był fakt, że drzwi nie miały klamki (co widać na zdjęciach), przez co w trakcie trwania lega nie wolno było nikomu opuścić sali gier, gdyż zniszczyłoby to całą konstrukcję dykta-tarcza-poduszka. Ten ostatni element został umieszczony nad topem, aby zabezpieczyć ścianę przed uszkodzeniem przy próbie trafienia D20, D5, D1, a w przypadku Rutena także D12 i D18.

W imprezie udział wzięli: Maciej, Tymek, Ruten i Długi. Turniej rozegrano systemem każdy z każdym bo3  + runda rewanżowa, 20 rund na lega i później ewentualne rozstrzygnięcie na środkach. Skrupulatnie zapisywano z jaką średnią każdy zawodnik zakończył mecz, z czego nie wszyscy są zadowoleni ;)

Po pierwszej rundzie niepokonany był Maciej, który wszystkie mecze wygrał 2-0, na drugim miejscu uplasował się Długi (już chyba średnio był świadomy sukcesu).

Rundę rewanżową (którą poprzedziła transmisja arcynudnego meczu ligowego Lecha Poznań) zdominował Tymek wygrywając wszystkie mecze 2-0, ale ostatecznie cały turniej wygrał Maciej i należy się zastanowić, czy nie jest to związane z tym, że Maciej grał jako abstynent…

Wyniki (w nawiasach średnia oraz stosunek legów: wygrane – przegrane):

1. Maciej (średnia 13,45, legi 10-2)

2. Tymek (średnia 13,22, legi 9-4)

3. Długi (średnia 14,38, legi 6-7)

4. Ruten (średnia 11,16, legi 0-12)

Z innych statystyk:

– Tymek 180

– tylko jednego lega rozstrzygnięto rzutami o środek, Długi ograł Rutena! Jak to się stało???

– skonsumowano około 25 piw, przy czym warto zaznaczyć, że Maciej nie pił :)

Warto jeszcze wrócić do wątku poduszki chroniącej przed topem. Przez aklamację zadecydowano, że kto trafi w poduszkę, ten każdemu z uczestników turnieju stawia piwo. Długo każdy był ostrożny, niektórzy mając wystawionego topa rozmieniali. Pierwszy wtopił się Maciej, ale chwilę potem do tarczy podszedł Ruten i dwoma lotkami z rzędu zaliczył poduchę. Ruten postanowił się wykupić serwując gościom przepyszne grzaneczki, do teraz ma nadzieję, że udobruchał gruboskórnych kolegów, a jeśli nie, to warto zaznaczyć, że kartka z tabelką „kto komu ile piw wisi” zaginęła :P

2 komentarze »

  1. Comment - autor: max
    9 sierpnia 2013 @ 14:52

    Wypada tylko dodać, że dość średnie średnie wynikają z tego że jedną z trzech lotek rzucałem dla wyrównania szans lewą stopą ;)
    A co do przygód z poduszką ogłosiliśmy dla Rutena abolicję. Grzanki były faktycznie przednie, catering prawie jak w Agawie ;)

  2. Comment - autor: ollo
    9 sierpnia 2013 @ 15:11

    :) melanż ostateczny…
    nawet klima była :)

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

UWAGA! Anonimowe wpisy będą usuwane

 
| Yunnan | OpenSite www |
|