PUCHAR Z PRĄDEM – pierwszy turniej GP SWOS

NAPISAŁ: ROO10, 15 lipca 2012 22:08

W sobotę 14 lipca odbył się pierwszy turniej zaliczany do cyklu Grand Prix SWOS, w którym udział wzięli: Eli, Ruten, Gorący, Giovanni i Koniu oraz w charakterze hostess – Mała Ewa i Gosia.

Ruten jako organizator – czego można się było spodziewać – szybko zaczął tracić kontrolę nad imprezą (niczym Roch podczas GP Leszna), co zaowocowało plamami na ścianie, zbitym talerzem, wylaniem piwa w kilku newralgicznych miejscach mieszkania, czy generowanym przez uczestników zabawy poziomem ciśnienia akustycznego oscylującym wokół 130dB. Jednak jako, że nie zabrakło alkoholu i nikt nie został ranny, imprezę można uznać za udaną.

W pierwszym turnieju każdy z zawodników miał dwie drużyny. Rozgrywki (w systemie ligowym) szły sprawnie. Jednak po około godzinie od rozpoczęcia nastąpiło nieoczekiwane zakończenie turnieju: Giovanni nieuważnym ruchem nogi wyłączył listwę z prądem. Rozpoczęto więc nowy turniej pod nazwą „PUCHAR Z PRĄDEM”, podczas którego Giovanni – kiedy nie grał – spędzał czas w kuchni, ewentualnie w palarni na balkonie, byle z dala od listwy zasilającej.

W nowym turnieju ze względu na ograniczenia czasowe każdy z graczy miał już tylko jedną drużynę. Nie trudno się domyślić, że bezpośrednie pojedynki między Elim i Rutenem (2-2, 1-0) wyłoniły zwycięzcę, Ruten w drugim meczu miał pecha, bo ze składu Holandii wypadł mu Kluivert i Bergkamp, co w zasadzie przesądziło o wyniku.

Ale i między pozostałymi graczami trwała pełna emocji rywalizacja. Konia strategia opierała się w stu procentach na dziesiątkowaniu składów rywali – kosił kogo popadnie, co jednak niejednokrotnie opłacił prezentując przeciwnikom rzut karny. Ciekawostką jest, że najbardziej kontuzjogenną drużyną okazały się Włochy, z wiecznie koszonym Chiesą na czele.

Gorący wykazał się nietuzinkowymi zagraniami, czym nie raz zaskoczył publikę. Udowodnił np. że da się w sensiblu nie strzelić gola z rzutu karnego :) Wszyscy na długo zapamiętają też jego pięknego samobója (majstersztyk).

Tabela końcowa:

1. Eli (Italy)

2. Ruten (Holland) (król strzelców)

3. Giovanni (Spain)

4. Koniu (England)

5. Gorący (Brazil)

P.S. 1 Ruten szuka wolontariuszy, którzy pomogą mu w ogarnięciu mieszkania, można się zgłaszać przez najbliższy tydzień.

P.S.2 Następny turniej rozegramy najprawdopodobniej u Konia w chacie, Koniu co prawda nie wyraził jeszcze aprobaty, ale już teraz może w sumie usuwać z domu ostre przedmioty i dywany ;)

3 komentarze »

  1. komentarz by Mał Gocha
    15 lipca 2012 @ 22:26

    zapomniałeś o WBW:)

  2. komentarz by mała ewa
    16 lipca 2012 @ 02:19

    cóż, ja się mogę zgłosić jako frajer do sprzątania ale w moją pomoc wpisane jest ryzyko rozczłonkowania kolejnych talerzy (lub innych elementów zastawy, jestem wszechstronna)

    ps. „taktyka” Konia jest zdecydowanie najbardziej emocjonująca, ogłaszam się fanką.

  3. komentarz by goracy
    16 lipca 2012 @ 12:42

    Już się szykuje na kolejny cykl GP SWOS. Zaczynam trenować i następnym razem mam zamiar walczyć o wyższe miejsce niż te w czołowej piątce :)

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

UWAGA! Anonimowe wpisy będą usuwane

You must be logged in to post a comment.

 
| Yunnan | OpenSite www |
|