Ciepły Cup z Natalią, czyli SWOS GP5 u Gorącego

NAPISAŁ: ROO10, 26 marca 2013 17:23

Za nami kolejny – już piąty turniej z cyklu Grand Prix SWOS. Zanim jednak omówimy jego przebieg, kilka słów na temat wcześniejszego turnieju, który odbył się w hacjendzie Konia i był połączony ze świętowaniem urodzin Elego. Nie był to jednak szczęśliwy dla jubilata wieczór, gdyż stracił on przechodni tytuł Króla SWOS na rzecz Rutena, co obrazuje końcowy układ tabeli:

Warto podkreślić, że urodzinowy turniej Elego był w całości transmitowany na żywo, a rekordowa liczba ośmiu oglądających z pewnością jeszcze długo nie zostanie pobita. Niektórzy przekonali się też, że warto było śledzić relację z turnieju, gdyż w pewnym momencie ogłoszono konkurs, w którym wygrać można było markowe piwo Atom (szczęśliwi tryumfatorzy to Mała Ewa i mniej znany naszym czytelnikom – a Rutenowi bardziej – Paszczak).
A tak oto wyglądała cała aparatura do transmisji na żywo:

Teraz czas na omówienie turnieju GP SWOS nr 5, który odbył się w gustownie urządzonej kawalerce Gorącego. Gospodarz jako organizator spisał się celująco, zadbał o szeroko pojętą gastronomię, urządził nawet pomieszczenie przeznaczone – wg norm unijnych – na palarnię. Jeśli do tego dodać profesjonalną maszynę do darta, która była na wyposażeniu, to aż dech zapiera ze wzruszenia…

Jako, że Koniu nie mógł zaszczycić nas swoją obecnością na turnieju, do udziału w prestiżowych rozgrywkach zaprosiliśmy Ducego, który zadebiutował w turnieju w charakterze odkurzacza przegryzkowego. Chłop gnębiony w ostatnim czasie częstymi procesami sądowymi podupadł finansowo, uznał więc, że skonsumowanie kilku kilogramów przegryzek (głównie popcornu, słonych paluszków, nie stronił też od suszonych śliwek w czekoladzie i czipsów) pomoże mu zrezygnować z drugiej kolacji, co podreperuje jego budżet.

Początek przygody Ducego z Sensiblem nie należał do najłatwiejszych, trudności z opanowaniem joysticka w połączeniu z wciąż rosnącym apetytem (co odwracało jego uwagę od tego co dzieje się na murawie) szybko zepchnęły go na dół tabeli. W pewnym momencie Duce wyznał ze łzami w oczach, że nie tyle co nie umie strzelać, ale nawet nie umie zakosić rywala. Z czasem jednak szło mu coraz lepiej i nawet udało mu się strzelić kilka goli (w tym samobóje, ale jednak!). Rosnąca pewność siebie sprawiła, że Duce z czasem przestał odczuwać potrzebę narzekania na to jak mu nie idzie w Sensiblu, pozostała jednak ogólna ochota na narzekanie, więc nasz debiutant zaczął narzekać na Bawoła, co raczej nikogo nie zdziwiło ;)

Podczas, gdy jedni toczyli zacięte boje o cenne tabelowe punkty, inni zmagali się przy maszynie do darta. W tej dyscyplinie najbardziej aktywnymi graczami byli Eli i Gorący. Eli sprawnie wygrał 3 pierwsze legi imponując skutecznością na dablach (100%). Po dwóch kolejnych wygranych Eli obiecał Gorącemu, że będą grali tak długo, aż ten nie wygra lega. Około 1 w nocy przy wyniku 12 – 0 Eli zreflektował się że nie może grać w nieskończoność bo rano musi jechać z synem na basen i sprytnie podłożył się Gorącemu w legu nr 13.
Biorąc pod uwagę, że Gorący to kapitan i jeden z filarów lidera 1 ligi DLD zespołu Blue Express, nie można oprzeć się wrażeniu że tegoroczny skład zaplecza ekstraligi jest chyba najsłabszy w historii :)

 

No cóż, Gorącemu w turnieju SWOS nie szło ani trochę lepiej niż przy tarczy, o czym najlepiej świadczy tabela końcowa. Być może osiągnąłby wyższą lokatę gdyby wiedział, że podczas gdy on w połowie turnieju umilał sobie czas w palarni, Eli z Rutenem dokonali „małych korekt” w składzie Brazylii, uznając, że należy dać Ducemu trochę fory.

I tak oto w reprezentacji Canarinhos skrzydłowi (obrońcy oraz napastnicy) zamienili się miejscami (lewi skrzydłowi trafili na prawą stronę i odwrotnie), a rezerwowy bramkarz otrzymał życiową szansę wykazania się w boju i w takim ustawieniu gospodarz imprezy grał już do końca :)


Końcowe wyniki:

1. Ruten (Portugalia)

2. Ruten (Holandia)

3. Eli (Chorwacja)

4. Maciej (Włochy)

5. Eli (Rumunia)

6. Maciej (Hiszpania)

7. Duce! (Niemcy)

8. Komputer (Kamerun)

9. Gorący (Argentyna)

10. Gorący(Brazylia)

11. Duce (Anglia)

12. Komputer (Japonia)

Krótkie podsumowanie tabeli:

  • Trzy pierwsze drużyny mają taką samą ilość punktów, decydująca okazała się ilość goli nastukanych Ducemu :)
  • Portugalia wyprzedza Holandię – mała sensacja?
  • Ruten broni tytułu Króla SWOS, głównie dzięki samokontroli przy spożywaniu napojów wyskokowych – co niejednokrotnie było mu wypomniane przez innych niezadowolonych z tego faktu uczestników zabawy. Nie bez znaczenia był też fakt, że Holandia z Chorwacją spotkały się już w 1 rundzie rozgrywek i że w tym spotkaniu Ruten skutecznymi kosami wykluczył z gry trzech najlepszych zawodników Chorwacji
  • Eli broni tytułu króla strzelców – nagroda pocieszenia ;)
  • Zaskakująco wysoka lokata Niemców! Czy Konia byłoby stać na taki sukces i to w dniu debiutu? ;)
  • Coraz równiejsza gra Macieja, z każdym turniejem widać postępy – głównie efekty podpatrywania od najlepszych techniki gry (objazdowe nieme kino Elego czy też flagowa akcja podbramkowa Rutena)
  • Brak zaskoczenia, jeśli chodzi o to co zaprezentował w turnieju (a także przy tarczy) Gorący :P

Brak komentarzy »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

UWAGA! Anonimowe wpisy będą usuwane

You must be logged in to post a comment.

 
| Yunnan | OpenSite www |
|