Hans

NAPISAŁ: ROO10, 1 stycznia 2005 19:41

Ten zawodnik ma we krwi zadymę. Właściwie szokował zanim się jeszcze narodził, a to z powodu małżeństwa jego rodziców, którego zawarcie złamało wszelkie podziały klasowe: matka była dojarką a ojciec papieżem. Poznali się na dorocznym jarmarku końskich fetyszystów i w efekcie 9 miesięcy później narodził się chłopiec o tradycyjnym żydowskim imieniu – Hans.

W okresie pacholęcym mały Hansik pomagał rodzicom w prowadzeniu straganu z wielkanocnymi barankami ulepionymi z masła (ciekawostką jest, że baranki były tak dobre, że stragan dobrze prosperował przez cały rok), później kiedy chłopak dorósł, rozpoczął życie na własną rękę. Jako, że miał po ojcu smykałkę do interesów, szybko się dorobił sprzedając liche trumny po astronomicznych cenach. Za zgromadzony kapitał otworzył sklep z nietrafionymi upominkami. Po błyskawicznym bankructwie Hans zatrudnił się w upadającej firmie budowlanej jako kierowca walca drogowego, jednak szybko go wyrzucili za drifting na rondzie w centrum miasta. Wtedy zrozumiał, że praca fizyczna jest jednak nie dla niego – nastał czas sportowej kariery i tak do dziś Hans klepie biedę próbując utrzymać się jedynie z wygranych na turniejach klubowych, czasem tylko w okresach przedświątecznych dorabia pozując nago dla studentów 3-go roku ASP (klasa rzeźby antycznej).

DOSSIER

Hobby: turystyka pielgrzymkowa
Ulubiony napój: sok z ziemniaków
Ulubiona potrawa: koszerne frytki
Zawód wyuczony: nauczyciel w-fu dziewcząt w młodszych klasach
Zawód wykonywany: pisze scenariusze do filmów pornograficznych (Wiktor za 32-gi odcinek „Podrywaczy” – odcinek pt. „Facet z pizzą”)
Słabe strony w grze:
Mocne strony w grze:
W wolnych chwilach: z pasją czyta spam w swojej skrzynce mailowej


Ciapek

NAPISAŁ: ROO10, 1 stycznia 2005 17:26

Ciapek jak większość z nas miał trudne dzieciństwo. Młodość spędził w wiejskiej stodole torturując się dodatkowo głośną wczesnobarokową muzyką. Już od 3-go roku życia co noc śniło mu się, że jest na bezalkoholowym weselu, co na zawsze ukształtowało jego zachwianą psychikę. Aby uciec od koszmarów, zbyt często sięgał po kozie mleko, w efekcie zupełnie bez powodu posiada krótkie uda. Złość wyraża głośnym płaczem i się tego nie wstydzi. Z kolei jego częste zachowanie to parskanie śmiechem w najmniej odpowiednich momentach. Żeby podkreślić swoją indywidualność, szepce na ucho o swoich dolegliwościach w czasie rodzinnych obiadów. Z radością śpiewa stare, komunistyczne piosenki w czasie mszy wigilijnej. Każda kolejna konkubina Ciapka staje się z czasem uderzająco podobna do 32-letniej Angeli Merkel. Jego nazwisko (Caputa) w przekładzie na współczesny język polski oznacza „noga od stołu”. Cel życiowy Ciapka to toczenie kuli, nikt jednak nie wie, o co w tym naprawdę chodzi, on sam również nie ma co do tego pewności, ale twierdzi, że przecież wielu ludzi w ogóle nie ma celu w życiu i to jest jeszcze gorsze.
W lotki gra od niedawna, ale w imponującym tempie próbuje nadgonić stracone kilkanaście lat. Z powodu zarzutów, że zbyt dużo czasu poświęca na lotki a zbyt mało na budowanie trwałego związku, Ciapek stracił około 18 narzeczonych od ostatnich wakacji. No, ale wiadomo: trening, trening i jeszcze raz trening.

STYL GRY

Ciapek wyrzuca do tarczy trzy lotki w odstępach +/- 1,2 sek. Pierwsze dwie lotki o dziwo trafiają w cel, trzecia lotka natomiast zazwyczaj leci jak wiatr zawieje. Z tego też powodu największe sukcesy odnosi w okresie zimowym, kiedy okna w lokalach są pozamykane i nie ma przeciągów. Szybko schodzi do kończącej, potem szalona rozmianka i kończy czym popadnie.

DOSSIER

Hobby: toczenie kuli
Ulubiony napój: podwójny roztopiony kilkudniowy śnieg z dodatkiem tłuszczu do smażenia frytek,  całość podana w słoiku po dżemie, z plasterkiem kiszonego ogórka, wstrząśnięte, nie mieszane
Orientacja seksualna: zaniknęła na rzecz lotek
Zawód wyuczony: bramkarz dyskotekowy
Zawód wykonywany: sprzedaje plany miast (do 100tyś. mieszkańców)
Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa: zdobycie dyplomu za zajęcie I miejsca w przedszkolnym konkursie na największą kolekcję bezwartościowych wiader
Najgorsze wspomnienie z dzieciństwa: trzykrotne powtarzanie 2-giej klasy podstawówki z powodu „pały” z lekcji wychowawczej
Słabe strony w grze: za szybko rzuca, czasem tak szybko, że trzecią lotkę wyrzuci wcześniej niż drugą i już jest zdezorientowany
Mocne strony w grze: ciężko go przestraszyć legendami o sile jego rywala
Taktyka podczas turnieju: ma tylko jeden cel: nie chce wrzucać do maszyny. Ta taktyka najprawdopodobniej nie sprawdzi się na turnieju steel-darta
W wolnych chwilach: wolny czas spędza w krzakach nad rzeką spodziewając się przemarszu wojsk.


Dziura

NAPISAŁ: ROO10, 5 listopada 2004 23:23


Dziura trafił do drużyny Weteranów S-U po blisko rocznych podchodach naszego kapitana.

Gra była warta świeczki i wbrew pozorom nie toczyła się do jednej bramki. Przypomnijmy choćby słynną Noworoczną Inwazję na Konin -> patrz zdjęcie z lewej.

Właściwie historia transferu Dziury do naszej drużyny wymaga napisania osobnej kilkutomowej sagi, dlatego dla uszanowania czasu czytelników przechodzimy do konkretów i przedstawiamy błyskotliwą postać naszego Asa:

Większość okresu dorastania Dziura spędził na poszukiwaniu liczby mnogiej od słowa „mocz”. Karmiony piersią do 15-go roku życia wyrósł na cichego zwolennika kolejek wąskotorowych. Obecnie, zapomniany przez Boga i ZUS utrzymuje się z terroryzowania uczniów gimnazjum położonego nieopodal jego rodzinnego domu. Powszechnie znany jako narcyz, podobno podczas grudniowych świąt staje pod jemiołą i próbuje pocałować sam siebie w policzek, a po kilkudziesięciu nieudanych próbach upija się ajerkoniakiem wyssanym z czekoladek.  Za to w okresie wiosennym nierzadko przebiera się za sałatkę owocową i straszy dla hecy ludzi w tanich supermarketach (nie możemy zdradzić w których dokładnie aby nie było kryptoreklamy, ale podpowiemy, że chodzi o sieć niemieckich sklepów, w których są – jak głosi slogan reklamowy – ” codziennie niskie jak Kaczyński ceny” ). Żeby zyskać poklask Dziura robi kulki z chleba podczas jazdy tramwajem. Kiedy nie może zasnąć, liczy barany od końca. Dziura dla zasady nie zabija zwierząt futerkowych nie przekraczających długością 20 cm, mierzone od szyi po ogon – jeśli oczywiście zwierzę posiada ogon, jeśli nie posiada to Dziura się bardzo denerwuje i wtedy remontuje kantory wymiany walut.

Mało kto wie, że Dziura to największy ogier wśród Weteranów (w sztuce wabienia lachon przebił nawet Konia), to prawdziwy pies na baby, uważa, że poklepywanie gimnazjalistek po pośladkach w kolejce po schab to jego obywatelski obowiązek. Dziura przeleciałby nawet kran od zlewu, gdyby tylko ten miał na sobie haleczkę. Krążą plotki, że miał już przyjemność z panią Halinką z Delano (od tego czasu dostaje podwójną porcję sosu do spaghetti).

DOSSIER

Hobby: wypas gęsi
Ulubiony napój: średnio ciepła woda z kranu
Ulubiona potrawa: śledź w śmietanie, śledź w oleju, sałatka śledziowa, śledź w pomidorach, śledź w panierce, śledziowe koreczki, ewentualnie pasta śledziowa. Poza tym: donery (tak zwane pączki z dziurką), żółty ser (koniecznie z dziurami).
Ulubiona piosenka: Soundgarden – Black hole sun
Zawód wyuczony: opiekun osób starszych zza zachodniej granicy
Zawód wykonywany: spiker radiowy, ale od czasu zremisowania z drużyną Partner-ek dorabia też jako tester leków antydepresyjnych
Najgorsze wspomnienie z dzieciństwa: w wieku 16 lat zorientowal się, że Gniezno nie jest położone w bezposrednim sąsiedztwie Bałtyku, przez co budowany pod domem kuter do połowów dalekomorskich został przekształcony w osiedlowy dom kultury
Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa: w podstawówce dwa razy, jak przed meczem w nogę robili „many” nie został wybrany na samym końcu, do dziś nikt nie wie dlaczego?
Słabe strony w grze: nie ma dabli w grze z Olką B.
W wolnych chwilach: przegląda kobiece fora internetowe, gdzie jako „Suzi_17” wygłasza kontrowersyjne teorie na temat laktacji.


Adam

NAPISAŁ: ROO10, 14 października 2000 17:59

Adam

Adam jest młodszym o 3 lata bratem bliźniakiem Radka, a tak znacząca różnica wieku między braćmi wynika z tego, że po prostu poród trwał długo. Weteran ten jest postacią dość ekscentryczną, nie ma na przykład w zwyczaju rozmawiać z ludźmi,którzy nie wiedzą czym jest karboksylaza rybulozobifosforanowa. Twórca pierwszego w Polsce portalu internetowego dla anemików (www.napelnejk***ie.pl).

Adam to osoba oświecona, o wysokiej kulturze osobistej. Jako pierwszy w rodzinie postanowił myć zęby nie raz a 2 razy dziennie, z pominięciem weekendów (onegdaj bracia byli ze sobą z tego powodu ostro skłóceni, Radas zarzucał Adamowi rozrzutność, uważał, że nadmierne wykorzystywanie pasty do zębów i wody z kranu doprowadzi rodzinę do ruiny).

W roku 2005 w życiu Adama miał miejsce epizod polityczny – za namową przypadkowo spotkanego w kolejce po schab własnego brata, Adam zdecydował się kandydować do Rady Miasta. U podstaw jego programu wyborczego znalazła się całkowita delegalizacja masła roślinnego, były nawet próby zorganizowania symbolicznego marszu przez centrum miasta, ale zadeklarowani uczestnicy nie mogli się zgrać czasowo (Adam miał zaplanowane spotkanie swingersów a Radas nie chciał przegapić „Mody na sukces”). Do Rady Miasta Adam się nie dostał, zdobywając zaledwie 1,5 głosów, ale do dziś miło wspomina tę przygodę.

DOSSIER

Hobby: interesuje się renesansem włoskim (ale jak sam zaznacza – z pominięciem Wenecji)
Ulubiony napój: sok z ziemniaków
Ulubiona potrawa: musztarda po grecku
Zawód wyuczony: nauczyciel języka hebrajskiego
Zawód wykonywany: dealer pierogów
Słabe strony w grze: jest wybredny i nigdy nie może się zdecydować co chce rzucać, wystawia dabla po czym stwierdza, że chce jednak wystawić innego dabla, w rezultacie 15 rund to dla niego zdecydowanie za mało aby skończyć lega
Mocne strony w grze: brak danych
W wolnych chwilach: dokarmianie kotów w piwnicach, obwoźny handel pumeksem


Radas

NAPISAŁ: ROO10, 14 kwietnia 2000 22:27

Radas

Radas – chłopak o wdzięku zardzewiałego nocnika. Ukończył Akademię Ekonomiczną z wyróżnieniem (tytuł pracy magisterskiej: „Jak sprzedać komuś cegłę w ciemnej ulicy„). Ma niepohamowaną słabość do blondynek, ponoć zaliczył m. innymi Dodę, Elę Zapendowską, Violettę Villas, Magdę Gessler i 3/4 drużyny siatkarek AZS Białystok, za jednym zamachem! („Przejeżdżałem akurat przez Białystok, a że lubię żeńską siatkówkę, to pomyślałem, że nie zawadzi obejrzeć secika. Po meczu zajrzałem niechcący do szatni i samo jakoś tak wyszło…„).

Radek z dumą przyznaje, że boi się węży ogrodowych, zwłaszcza tych z funkcją zraszacza o niskim ciśnieniu wody. Twierdzi, że czerwone mrówki miewają sny erotyczne. Nagrywa na kasety wideo wszystkie odcinki Mody na sukces, w celu magazynowania całej tej kolekcji kaset wynajmuje dwa dodatkowe mieszkania na poznańskich Ratajach. Serial ten całkowicie zdominował życie Radka, nie ma dnia, żeby nie bił się z myślami: Czy Ridge powinien ingerować w związek Steffy?

Mało kto wie, że Radek jest pierwszym człowiekiem w historii medycyny, któremu wszczepiono sztuczny wyrostek robaczkowy. Jednak jego największą tajemnicą (i zarazem kompleksem) jest brak zębów mądrości. Aby to sobie w pełni zrekompensować (tudzież dla poprawy humoru), w poniedziałkowe wieczory bajeruje nastolatki na czatach internetowych, podając się za brata ciotecznego Elvisa Costello.

DOSSIER

Hobby: wypas gęsi
Ulubiony napój: ocet
Ulubiona potrawa: śledź na słodko
Zawód wyuczony: wizażysta w kostnicy
Zawód wykonywany: obecnie Radas skupia się na pozyskaniu za pomocą mezaliansu kawałka owocnej ziemi na terenie wsi Piskórka (gmina Prażmów, powiat piaseczyński, woj. mazowieckie)
Słabe strony w grze: słaba głowa
Mocne strony w grze: mocna wątroba
W wolnych chwilach: czyta spam w swojej skrzynce mailowej


« Poprzednia strona
 
| Yunnan | OpenSite www |
|