Sezon ligowy 2009/10 – podsumowanie
Nowy sezon ligowy zbliża się wielkimi krokami, najwyższy więc czas na podsumowanie sezonu minionego, bez wątpienia udanego, wszak Weterani S-U zajmując 1 miejsce w tabeli 1 ligi gr. A wywalczyli bezpośredni awans do Ekstraklasy.
Niezapomniany mecz: Weterani S-U – Partner-ki
Pierwszy mecz w sezonie i już największa sensacyjna niespodzianka:
po pierwszym deblu 5:0 (10:0), wynik końcowy: 5:5 (12:10). Ten wynik “chodził” za nami jak cień przez cały sezon, dzięki niemu nieustannie czuliśmy na karku oddech Bawoła i spółki, z drugiej strony zimny prysznic już w pierwszej kolejce I rundy sprawił, że w następnych meczach Eli był już bardzo ostrożny ze spuszczaniem rezerwowych ze smyczy.
Wydarzenie sezonu: Transfer Dziury.
Drużynowy sekretarz Ruten “urabiał” naszego Asa przez kilka miesięcy, kusząc plackami, serwując pyszne obiady podczas domowych sparingów na sizalu, pożyczając unikatowe numery Twojego Weekendu no i obiecując pewny awans do Ekstraklasy. Dziura połknął haczyk i mamy nadzieję, że nie żałuje ![]()
Warto też wspomnieć o dwóch innych próbach werbowania cennych graczy, jakich podjął się Ruten i to z sukcesem. Zwerbowanie Hansa i Elwisa było kwestią 1-2 dni przed zamknięciem okienka transferowego.
Czas podsumować grę poszczególnych Weteranów w sezonie:
- Dziura – niesamowita skuteczność przez cały sezon (choć w 3 ostatnich kolejkach II rundy dało się zauważyć mały spadek formy) – statystyki nie kłamią. Każdy z nas na każdym meczu zastanawiał się, czy Dziura jest bardziej głodny wygranej czy bardziej głodny w ogóle. Na meczach dało się zauważyć, że zawodnicy przeciwnych drużyn, którzy musieli stanąć do pojedynku z Dziurą, nie kryli braku wiary w zwycięstwo, tak więc Dziura w roli straszaka sprawdził się świetnie! Warto też dodać, że wysoką formę Dziura udowadniał też na licznych turniejach klubowych, gdzie niejednokrotnie znalazł się na podium.
- Hans – druga torpeda na pokładzie Weteranów. Pojawiał się tylko na meczach, w których czuł, że będzie nam potrzebny, przy czym w większości przypadków wzbraniał się, że nie chce grać, a później każdy widział, jak świecą mu się oczy kiedy stawał na linii rzutu. Hans to obok Dziury nasz drugi bilet do Ekstraklasy. No i nie da się zapomnieć jego słynnego browara obalonego w 30 sekund przed meczem z Blue Express
- Eli – na meczach zazwyczaj w wyjściowym składzie, zagrał swoje a później wspaniałomyślnie dawał pograć rezerwie. Ten sezon nasz kapitan zapamięta zapewne jako jedną wielką rewolucję żołądkową (dłuższa wizyta w toalecie bezpośrednio przed meczem to u Elego już standard) oraz nieustanne dylematy selekcjonera. Forma raczej stabilna, choć w kilku meczach bywały potknięcia, możemy to jednak przemilczeć przypominając sobie przepyszne placki pani kapitanowej, które Eli dowoził na mecze.
- Elwis – zwerbowany przez Rutena na kilka godzin przed zamknięciem okienka transferowego, szybko znalazł się w podstawowym składzie, motywując tym samym rezerwę do zwiększenia intensywności treningów, tudzież do częstszego opowiadania kapitanowi o tychże treningach (faktycznych, zmyślonych – nie ważne
). Elwis świetnie wypadł w meczu z Vikingami (I runda) ogrywając ich najlepszego zawodnika – Trupka, co bez wątpienia miało decydujący wpływ na korzystny dla nas wynik końcowy. W drugim sezonie forma Elwisa wyraźnie spadła (zapewne z powodu częstych służbowych wyjazdów do Bydgoszczy) co nie znaczy, że w oczach kapitana rezerwa miała choć troszkę większe szanse na wygryzienie Elwisa z podstawowego składu
+ niezapomniany powrót z II Inwazji na Konin
- Ciapek – piąty as w rękawie kapitana. Najskuteczniejszy rezerwowy Weteranów, który strzałami znikąd nie raz wyciągnął nas z głębokiej d..y. “Złota zmiana” w meczu z Rapidem przeszła do historii jako nasz największy fuks sezonu 2009/10.
- Koniu – sezon zaczął marnie – przegrana w ostatnim singlu w meczu z Partnerkami ciążyła nad nim przez kilka miesięcy doprowadzając do skrajnego wyczerpania psychicznego. Później Koniu całkowicie skupił się na podreperowywaniu swoich statystyk, z różnym skutkiem. Chodzą słuchy, że w tym sezonie Koniu nie poświęcił na trening nawet minuty, ale ponieważ zajął II miejsce na jedynym turnieju klubowym (w Delano) na którym się pojawił – brak treningów jest mu całkowicie wybaczony.
- Ruten – całosezonowe statystyki do dziś spędzają naszemu sekretarzowi sen z powiek, humor poprawia Rutenowi jednak fakt, że zawsze ktoś musi być ostatni, aby inni poczuli się lepiej
Ruten skupił się w sezonie na działalności dywersyjno – dziennikarskiej oraz uczestnictwie w licznych turniejach klubowych, całkowicie bez sukcesów, ale za to pomogło mu to szpiegować rywali, podpatrywał ich aktualną formę i techniki, co zaowocowało trafnymi sugestiami selekcjonerskimi kierowanymi w stronę kapitana, niejednokrotnie ocierającymi się o manipulację i szantaż.
Sezon 2009/10 to także kilka sympatycznych wypraw, przede wszystkim II Inwazja na Konin – zrelacjonowana w formie sprawozdania, największego komiksu w historii strony www.weterani.tk oraz reportażu filmowego (polecamy!). Była także Inwazja na Środę Wlkp. – na której również powstał sympatyczny materiał filmowy.
No i teraz najlepsze: Liga Typerów! Weterani S-U bezlitośnie zdominowali zabawę w obstawianie i typowanie wyników meczów ligowych.
- DLD MIX – Eli i Dziura na podium, Ruten 4-ty, pozostali Weterani również coś uskubali i w rezultacie wygraliśmy w rankingu drużynowym (gigantyczna przewaga punktowa)
- Liga Typerów – tu przez pierwsze pół roku Ruten samotnie okupował fotel lidera, czując na karku ciepły oddech Johnsona i Pereza. W II rundzie było już gorzej i Ruten spadł w klasyfikacji na 6-7 miejsce, by w ostatniej 18 kolejce ukuć 15 pkt i rzutem na taśmę wskoczyć na podium, wyprzedzając Pereza o zaledwie 1 pkt. Dzięki dobrym typowaniom Dziury, Elego i Ciapka również w tych rozgrywkach zajęliśmy pierwsze miejsce w klasyfikacji drużynowej!
Sezon 2009/10 zapamiętamy także jako ten czas, w którym zmieniliśmy siedzibę z klubu Igieł 84 na klub Delano. Ten drugi lokal niedawno został niestety zamknięty, ale za to w jakim stylu! Był turniej z wysoką frekwencją, tortem, nagrodami i konkursami. Zdjęcia z imprezy do obejrzenia za kilka dni w galerii (ciekawe czy pojawią się na stronie szybciej niż dwa zaległe obiecane przez kapitana sprawozdania
).
P.S. Zachęcamy do komentarzy – waszych własnych podsumowań, uwag i sugestii, to ostatni dzwonek, aby sobie nawzajem włazić w tyłek i zasypywać się szczerymi komplementami, bo za kilka dni zacznie się nasza długa tułaczka po nizinach tabeli ekstraklasy.

Chciałem powiedzieć, że wraz z awansem do ekstraklasy straciłem ważność. Nadal granie mam w d… , ale mogę wpaść czasem na szybkie piwo.
Teraz “szybkie piwo” nabierze nieco innego wymiaru – zdąrzyć się napić przed zakończeniem meczu…
no coś w tym jest, w ekstraklasie mecz na 15 rund nie wchodzi w grę, no chyba, że Vikingi awansują w barażach i w ostatnim meczu singlowym o pietruszkę zmierzę się z Kovalem
Włażenie w tyłek uważam za nieetyczne i takie postępowanie jest poniżej moich standardów więc skromnie informuję słońce naszej drużyny zwane też mistrzem strategi i najlepszym kapitanem na półkuli północnej , że wytrwale trenuje!
Koniu, wazeliną się brzydzę, ale skoro piszesz że trenujesz (a jednocześnie nie piszesz ze to kłamstwo) to mamy już pierwszy element układanki pod tytułem: “Wyjściowa czwórka na inaugurację sezonu 2010/1011).
Włażenie w tyłek uważam za bardzo etyczne, albo za bardzo estetyczne…Już sam nie wiem…No nie ważne. W każdym razie treningi wznowiłem…Długo nie trenowałem ale na rozpoczęcie sezonu będę gotowy. O wyjściową czwórkę tradycyjnie nie walczę. Zakończę ostatnio modnym i lanserskim: Gdzie jest krzyż?!?!?!?!
DZIĘKUJĘ!!!!!!
Dzięki za ostatni sezon. Fajnie się grało i to z sukcesami! Może uda się zagrać w przyszłym sezonie… Szkoda że tak wszystko wyszło…
Pozdro!
No szkoda Elvisso że tak wyszło… Choć… Przyszły sezon zagram w szeregach VALHALLI
udało się załatwić na ostatni gwizdek na 4 godziny przed końcem… Dziękuje chłopacy za te dwa sezony
Daliscie ciala chlopaki
Myslalem ze Weterani tak szybko nie odejda i jeszcze spotkamy sie przy tarczy. Esh szkoda.
Spokojna Twoja rozczochrana Johnsonku
w przyszłym sezonie jak NIEawansujecie to się spodkamy… Valhalla wam pupy spierze
hehe FORFITER Kur…
Hehehehe niedoczekanie
Predator kur…
i na zakończenie trzeba dodać ” Gdzie jest Krzyż … ”
:D:D:D Pozdrowienia dla weteranów