Podsumowanie pierwszej części sezonu 2014/2015

NAPISAŁ: Eli, 28 lutego 2015 19:18

Jak wszyscy pamiętamy, przed rozpoczęciem rozgrywek ligowych Grupa Trzymająca Władzę w Weteranach, czyli nieśmiertelny Duet Eli – Ruten opracowała szczegółowy plan nakładający na nasz zespół określone cele, zarówno indywidualne, jak i drużynowe.
Przyjrzyjmy się więc jak to wygląda na półmetku rozgrywek…

Cele drużynowe:

Założenie przedsezonowe nr 1. Pranie wszystkich jak leci – w szczególności AK. Przewidujemy w rozgrywkach ewentualnie dwie porażki i remis, i to wyłącznie w sytuacji gdy w końcówce sezonu trzeba będzie się podkładać by nie awansować. Dopuszczamy dostanie się do baraży i sprzedanie meczy o awans.

Praliśmy wszystkich jak leci, ale tylko tych z dołu tabeli. Limit porażek i remisów został znacznie przekroczony. Co ciekawe, udało nam się zremisować z liderem i wiceliderem drugiej ligi, a łupnia dostajemy wyłącznie w Agawie. Jest więc światełko w tunelu. Plusem w tej sytuacji jest to, że jeżeli chodzi o awans, a nawet ewentualne miejsce barażowe, to jesteśmy bezpieczni. Martwi nieco niespranie AK, ale po pierwsze primo: graliśmy na wyjeździe, a po drugie primo w legach ich znokautowaliśmy (13-11!). W rewanżu już wszystko powinno być po staremu, czyli 6-4 dla nas. ZALICZONE

Założenie przedsezonowe nr 2. Dalszy zakaz trenowania. Trening jak sama nazwa wskazuje jest Weteranom ideologicznie obcy i godzi w dobre imię naszego zespołu, a nawet podważa sens jego istnienia.

Zakaz trenowania jest absolutnie respektowany. Trochę wyłamują się Ruten z Ciapkiem i Wilkiem, którzy nieregularnie uczestniczą w Mastersach, ale to podobno szpiegowska przykrywka. Eli był na Mastersie raz, ale po to by upewnić się czy w/w trójka trenuje czy szpieguje. Dziura jak trenuje to gdzieś daleko na wschodzie, w pełnej konspiracji. Wzorem do naśladowania mogą być Koniu, który nie trenuje z zamiłowania do nietrenowania, a przede wszystkim Radas, który by nie kusiło go trenowanie w ogóle nie zapisał się do pierwszej części rozgrywek. Postawa godna podziwu! Chodzą również słuchy, że Ruten, Ciapek i Wilk trenują w jakichś nielegalnych internetowych rozgrywkach w stila. Jak się te plotki potwierdzą to giry z d… powyrywam! Podsumowując: ZALICZONE

Założenie przedsezonowe nr 3. Wzajemne poszanowanie w zespole. Przereklamowany slogan którego nie będziemy respektować. Podczas meczu dopuszczalne są kpiny z kolegi, zaawansowana szydera i całosezonowe obarczanie Konia winą za jakiekolwiek zło.

Nikt się w zespole zbytnio nie szanował, w zasadzie nie szanowaliśmy się wcale. Kpiny i szydera na porządku dziennym, tak trzymać! Jeżeli chodzi o Konia, to co prawda nie był na on wszystkich meczach, ale nie zwalnia go to z odpowiedzialności za wyniki. Popatrzmy tylko:

– W pierwszym meczu z Dart Brothers tak blokował Elego w deblu, że zamiast 9-1 było tylko 8-2 dla nas.
– Z GumBarem wygrał tylko jednego singla. Fakt że nie grał od początku meczu nie ma tu żadnego znaczenia.
– W meczu z Team Spirit na chama pchał się do gry, a jak już wszedł to przegrał nam wygrany mecz!
– W następnej kolejce Koniu zamiast na mecz wybrał się do filharmonii… A że był wtedy w formie – jego punktów zabrakło by wygrać.
– Na kolejnym meczu szuja się pojawił, by podrasować sobie statystyki na Buenavistnych. Słowa uznania za kunktatorstwo.
– Mecz z AK. Zawsze to jakieś ryzyko, lepiej dać drapaka. Bez komentarza.
– Z Partnerkami w Agawie? Ryzykowne, dlatego Koniu oznajmił że ma migrenę i schował się pod pierzyną. Wyrok: winny wpierdalu.
– Wyjazd do Konina. Dramat. Gdyby w deblu z Wilkiem zagrał dużo lepiej, to by było 6-4 dla nas. Reszta zrobiła co mogła. Remis to wina Konia.
ZALICZONE

Cele indywidualne:

Przed sezonem każdy Weteran dostał od Kapitana indywidualne cele do zrealizowania. Połowa sezonu to chyba dobry moment, by sprawdzić kto i jak te cele realizuje.

Dodatkowo nasz Sekretarz zainwestował w serię telefonów do gwiazdy nocnego pasma TVN – Wróżbity Macieja, by przed startem rundy rewanżowej wiedzieć kto jak będzie grał :)

/ długość połączenia: 84 minuty, koszt: 410zł.  Zdobyta wiedza dotycząca przyszłości: BEZCENNA. /

Ciapek:

Założone cele: 75% wygranych singli, 65% wygranych debli, dwa maksy, jeden HF>100 ograniczenie spożywania jaj na twardo do 5h przed meczem, pranie koszulki raz na kwartał.

Ocena Kapitana: Ciapek wygrał 3 single na 13 możliwych, czyli jak by nie mówić, jest w głębokiej d… (23.08% skuteczności, czyli prawdziwy dramat). Nadrabia nieco w deblach (4-2, 66.67%), ale i tam lawiruje na progu kapitańskich oczekiwań. Jeżeli chodzi o maksy to jest na dobrej drodze by wykonać zadanie, do tej pory rzucił jednego. Hajfinisza nie stwierdzono. Po meczowej koszulce widać, że ma ona regularny kontakt ze środkami piorącymi. Nikt do tej pory na meczach nie zwracał uwagi na zanieczyszczenie powietrza z czego można wnioskować że przedmeczowe jaja na twardo poszły w odstawkę.

Wróżbita Maciej: „Ciapek indywidualnie się stacza, ale jak przestanie grać słabo to może będzie lepiej. Przez mgłę widzę szanse na hajfinisz, ale go nie zagwarantuję. Drugi maks powinien paść.”

Dziura:

Założone cele: 80% wygranych singli, 80% wygranych debli, trzy maksy, jeden HF>100, zaliczona sesja u psychologa przed meczem z Partnerkami, zredukowanie wagi ciała o 10%.

Ocena Kapitana: single 7-5 (58.33%), deble 4-2 (66.67%). Hajfinisza brak, podobnie jak choćby jednego maksa. Sesji chyba nie było co widać w pomeczowym protokole. Jak tak dalej pójdzie to Dziura dzięki temu że gra ostatnio padlinę może z nerwów zrzucić te 10% masy. Podsumowując: gra Dziury w ostatnich miesiącach to dramat porównywalny ze śmiercią Hanki Mostowiak…

Wróżbita Maciej: „Dziura być może otrząśnie się z letargu, ale niekoniecznie. Maksy padną ale nie tyle by zrealizować plan. Hajfinisz też wejdzie. Waga ciała powinna pójść w dół, chyba że Dziura będzie tył albo utrzyma swą obecną masę.”

Eli:

Założone cele: 60% wygranych singli, 60% wygranych debli, jeden maks, jeden HF>100, redukcja wagi ciała o 15%.

Ocena Kapitana: Single 12-2 (85.71%), deble 4-4 (50%), nie jest źle, jak się dogadam z sekretarzem odnośnie meczowych rozpisek to i w deblach zrealizuję plan. Maks już wszedł, podobnie jak hajfinisz. Gorzej będzie z redukcją masy ciała zważywszy, że przed Weteranami wyprawa do Środy oraz huczne obchody urodzin Konia. Oba te wydarzenia od razu kojarzą się z Makiem.

Wróżbita Maciej: „Eli powinien bez trudu zredukować swa wagę o 15% jeżeli będzie się trzymał z dala od Maka, czyli nie da rady. Saturn jest w niekorzystnym układzie odnośnie Marsa, co dodatkowo źle rokuje Elemu. Chyba że na niebie pojawi się jakaś kometa znikąd której ogon meteorytów skieruje Elego na ścieżkę diety.”

Koniu:

Założone cele: 60% wygranych singli, 60% wygranych debli, jeden maks, jeden HF>100, sok dla Kapitana przed każdym meczem i zorganizowanie urodzin w Maku.

Ocena Kapitana: Single 6-1 (85.71%), deble 1-2 (33.33%). Koniu przebiegle wybiera sobie mecze na których się pojawia, dzięki temu w singlach bryluje. Jako jednostka aspołeczna Koniu w deblach celowo blokuje z reguły partnera, na zasadzie: mogę przegrać, byle on też nie wygrał! Maksa i hajfinisza brak, na co jednak Kapitan Weteranów może przymknąć ogon zważywszy na regularne przedmeczowe dostawy soków. Koniu profesjonalnie przygotowuje się do zorganizowania swych urodzin w Maku, czego dowodem zainstalowanie specjalnej aplikacji rabatowej w jego telefonie.

Wróżbita Maciej: „Talent Konia może w każdej chwili eksplodować niczym gaz na jego budowie. Nie ma szans ani na maksa, ani na hajfinisza. Koniowi nie zabraknie środków na soki dla Kapitana. Nawet jak straci robotę to prędzej dalej będzie ciął koszty związane z zakupami kremów na cellulit dla Anety niż zrezygnuje z napojów dla Elego. Chiński znak Konia mówi wyraźnie: jak nie w tym roku, to za rok. Cokolwiek to znaczy, Koniu powinien to wykorzystać.”

Ruten:

Założone (lekko wygórowane) cele: 20% wygranych singli, 20% wygranych debli, 2/3 maksa, jeden HF>30, dwa skuteczne niezablokowania partnera w deblu, zaopatrywanie Kapitana w fajki.

Ocena Kapitana: Single 2-4 (33.33%), deble 1-1 (50%). Jako jeden z nielicznych Weteranów skutecznie realizuje przedsezonowe założenia Kapitana. Brawo! Na dobrej drodze do 2/3 maksa (dwa razy pierwszą lotką w kolejce trafił T20), również hajfinisz może paść w każdej chwili. W deblu blokuje nieczęsto, fajki posiada w miarę regularnie. No solidny zawodnik

Wróżbita Maciej: „Karty tarota nie mogą się mylić! Ruten prędzej zaliczy Jennifer Lopez niż 2/3 maksa, ale o ile nie zrealizuje zakładanego hajfinisza, to się o niego otrze. Będzie skuteczny w sekretarzowaniu, dzięki jego fachowym rozpiskom Weterani w drugiej części nie spadną poniżej czwartego miejsca w tabeli. Prędzej trafi szóstkę w totka niż bulla w walce o środki.”

Wilczek:

Założone cele: 60% wygranych singli, 60% wygranych debli, jeden maks, jeden HF>100, załatwienie limuzyny na wyprawy do Środy i Konina.

Ocena Kapitana: Single 4-8 (33.33%), deble 4-3 (57.14%). Szału nie ma, szczególnie w singlach. Pamiętajmy jednak że Wilczek wcześniej grał w Forfajtersach i widać ta trauma jeszcze na nim odciska swe piętno. Z czasem powinno być coraz lepiej. Maks zaliczony, hajfinisz w poczekalni. Do Konina powoził Koniu, ale do Środy mamy już jechać limuzyną Wilczka!

Wróżbita Maciej: „Pięć razy lałem wosk by zgłębić przyszłość Wilczka i sam nie wiem: widzę coś, czy nie widzę? Taka też jest ligowa przyszłość Wilczka: jak rzuci hajfinisz to znak że wosk tak chciał, co jednak jeżeli wosk tego nie zechce? Dałem mu więc wszystkie niezbędne wskazówki, reszta w jego rękach.”

Brak komentarzy »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

UWAGA! Anonimowe wpisy będą usuwane

 
| Yunnan | OpenSite www |
|