Zaległe sprawozdanie z meczu z Sektorem 4

NAPISAŁ: ROO10, 24 stycznia 2012 23:26

Sektor 4 – Weterani S-U – 6:4 (12:9)

Odkładaliśmy to sprawozdanie w czasie tak długo, jak się da, licząc na to, że świat zapomni o wyniku tego meczu, zwłaszcza wobec kolejnych darterskich wydarzeń takich jak IV Inwazja na Konin czy Steeldart w Lesznie. Najwyższy jednak czas w kilku słowach opisać nasz niefortunny występ w lokalu przy ul. Św. Marcin.

Mecz rozegraliśmy wyjątkowo w poniedziałek, tak więc nieobecny był Koniu (który w Poznaniu jest tylko w weekendy, bo w tygodniu pilnuje na wrocławskiej budowie cegieł), problemy kadrowe powiększyły się, kiedy Elwis zadzwonił na pół godziny przed meczem, że utknął w korku gdzieś pod Bydgoszczą. Na szczęście sytuację uratowali bracia S. którzy na ostatnią chwilę dojechali do siedziby Sektora 4.

Zasadniczo sam przebieg meczu był nudny i ubogi w emocje, do których przyzwyczaiły nas dzień wcześniej Partnerki. Jedynie Ruten z Elim rzucili sobie po maksie, powiększając tym samym liczebną przewagę Weteranów w statystykach indywidualnych 2 ligi. Na większą uwagę zasługuje natomiast atmosfera towarzysząca temu wielkiemu sportowemu wydarzeniu. Drużyna gospodarzy świętowała chyba coś bardzo ważnego bowiem stolik Sektorowców aż uginał się pod ciężarem szklanych butelek z markowymi napojami wyskokowymi (podejrzewamy, że tą specjalną okazją był fakt, że Piotr Binas przyjął tego dnia z rąk listonosza rentę swojej babci). Przebieg meczu pokazał, że wlewanie w siebie kolejnych hektolitrów Jacka Danielsa przyniosło nieoczekiwanie dobry efekt, Weterani (zwłaszcza Eli) nie mogli się skupić na grze, zżerała nas zazdrość, zwłaszcza, że nasz kapitan zapomniał tego dnia zabrać z domu małpki z żołądkową i nie miał czym poratować swych zawodników.

Jeszcze ciekawsze jednak rzeczy działy się przed rozpoczęciem meczu, kiedy to sekretarz Ruten podczas rozgrzewki na lewej maszynie zauważył, że nie wchodzą mu potrójne dwudziechy. To go wyraźnie zaniepokoiło i dyplomatycznie poprosił gospodarzy o miarkę. Szczegółowe pomiary wykazały, że maszyna stała 7cm dalej niż stać powinna, co mocno zaskoczyło Sektorowców, którzy stwierdzili, że oni zawsze tak grają i było ok ;)

Podsumowując: był to dla nas czarny weekend, najpierw potyczka z Partnerkami, dzień później ciężka przeprawa z Sektorem, nie ma to tamto, dwa mecze podwyższonego ryzyka w ciągu dwóch dni to zdecydowanie za dużo emocji nawet dla drużyny, która nigdy nie przegrała z Vikingami.

Ciekawostki:

  • Ruten 171
  • Eli 180
  • Adam Sobkowiak nie ma już czystego konta w rozgrywkach ligowych, część drużyn z Ekstraklasy wycofała swoje lukratywne propozycje kontraktowe związane ze zbliżającym się okienkiem transferowym.

 

Protokół meczowy:

http://dartbook.pl/wyniki_liga_szczegoly.php?id_mecz=62&kto=3

 
| Yunnan | OpenSite www |
| Üebersetzer in Polnisch | Kursy maturalne | Domy prefabrykowane |