Partner-ki – Weterani S-U – 5:5

To już chyba tradycja. W meczu podwyższonego ryzyka padł remis. Wytrawni gracze DLD Mix i Ligi Typerów potyczki Weteranów z Partnerkami omijają szerokim łukiem, pozostali wtapiają swoje kupony-pewniaki kierując się kompletnie nieadekwatnymi kursami.
Zdjęcie po prawej stronie to wizualizacja tego, w jakim znajdowaliśmy się położeniu przez cały mecz. Na szczęście jednak ostateczny cios z półobrotu nie został zadany.
Bezpośrednio przed meczem z Weteranami Partnerki dostały łupnia z drużyną AK-47 i chyba to zadecydowało o tym, jak potoczyły się kolejne wydarzenia niedzielnego wieczoru.

Kiedy przekroczyliśmy próg lokalu, dziewczyny były już rozgrzane. W innych okolicznościach nie mielibyśmy nic przeciwko, ale w tej konkretnej sytuacji niestety chodziło o dable, potrójne dwudziechy, środeczki… Nasz kapitan przewidział, że po porażce z AK-47 Partnerki będą chciały się odegrać na nas, a jak ostatnio plotki głoszą – na nas najłatwiej.
Weterani zagrali w składzie: Eli, Ruten, Koniu i Elwis. Ten ostatni wstał z wyra kilka godzin przed meczem, z kacem, którego sam ocenił w skali 0-10 na 11. Do tego Radziu nie dotarł do agawy bo… zapomniał o meczu, w związku z czym Elwis mógł tylko pomarzyć o ugrzaniu ławy własnym zadkiem. Problemy kadrowe stanowią więc naszą główną linię obrony przed pytaniami typu: “Jak mogliście tego nie wygrać?“, natomiast przy intensywniejszych atakach niezadowolonych typerów, których kupony popłynęły zrzucamy winę bezpośrednio na Elwisa i do niego można śmiało wydzwaniać z pretensjami
Od samego początku mecz układał się remisowo.
Po singlach 2:2, po deblach 3:3.
Przed ostatnimi czterema singlami kapitan Weteranów sprytnie wykorzystał fakt, że Ruten poszedł do toalety i niczym Mel Gibson w Braveheart wygłosił wielką przedbitewną mowę, aby wlać w serca pozostałych zawodników choć odrobinę nadziei i woli walki:
“Słuchajcie obaj: Ruten z Jolą nie ma żadnych szans, ja ugram punkt, więc jeden z was musi
wygrać by uratować remis.
W tobie więc Koniu cała nadzieja!”.
Koniu nie zawiódł i przy okazji podrasował sobie cwaniak statystyki
(na zdjęciu z lewej Eli podczas swojej przemowy)
Ciekawostki:
- W meczach singlowych z Rutenem i Elim Olka zaprezentowała bogaty zbiór elokwentnych zwrotów zaczerpniętych ze Słownika brzydkich wyrazów dla darterów. Ze względu na naszą obecną formę chętnie pożyczymy tę zacna księgę, w celach terapeutycznych oraz edukacyjnych oczywiście.
- W meczu deblowym Koniu wystawił sobie D1 a Elwis przyblokował go na ponad 300pkt, czym ustanowił nowy rekord Weteranów przebijając słynny blokujący się duet Mario/Fryzjer
- Ruten nie mając absolutnie “żadnych szans” w meczu z Jolą urwał jej jednak jednego lega, co nie udało się Elemu
- Agnieszka Olejniczak po raz kolejny stała się bohaterką meczu. Rok temu w meczu z Koniem trafiła dabla, który dał jej drużynie remis. Tym razem trafiło na Elwisa. Zwerbowanie Agnieszki do Weteranów S-U to jak na razie chyba jedyny sposób na wygraną z Partnerkami, jaki przychodzi nam do głowy.