NAPISAŁ: Eli,
22 sierpnia 2010
18:23
Niektórym się może wydawać, że kapitanem bycie to tylko splendor, sława, wizyty w zakładach pracy jak również uciążliwe uczestnictwo w niekończących się rautach.
To jednak również mozolna i wyczerpująca praca przy pisaniu sprawozdań, w których nawet w przypadku klęski meczowej trzeba przedstawić Weteranów w korzystnym świetle.
W zasadzie również po wygranym meczu częstokroć trzeba się sporo napocić, by o niektórych napisać coś pozytywnego:)
Sezon 2009/2010 zakończony, a na stronie Weteranów cały czas brak sprawozdań z dwóch ostatnich kolejek.
Podczas więc gdy Elwis, Hans, Ciapek, Ruten, Koniu i Dziura w okresie wakacji opalają swe dupska na plażach, grają sobie w turniejach pokazowych czy też w inny sposób uprawiają letnie nicnierobienie, kapitan musi nadrabiać zaległości. W tym celu Eli udał się w pewne miejsce (dla jego bezpieczeństwa nie podajemy gdzie, ale jak się nam udało dowiedzieć nasz kapitan był na meczu eliminacyjnym do Ligi Europejskiej Hajduk Split – Unirea , bo do stadionu miał raptem 30 kilosów) by zdystansować się od problemów dnia codziennego i w ciszy i skupieniu trzasnąć dwa sprawozdania. Nie ma co ukrywać, że Elemu w ekspedycji znacznie musiała pomóc pełna kasa Weteranów, o czym boleśnie przekonał się sekretarz Ruten dokonując audytu tejże kasy kilka dni po zniknięciu kapitana.
Ruten za resztki zrujnowanego budżetu wynajął prywatnego detektywa Krzysztofa R. (ten były poseł Samoobrony prosił o nieujawnianie swych danych personalnych), celem odszukania Elego i sprawdzenia, czy nasz kapitan faktycznie pracuje nad sprawozdaniami, czy też przepija beztrosko zespołową kasę.
Jak poniżej widać, fakty mówią same za siebie: Eli podczas wakacji zamiast wypoczywać, tyra w pocie czoła by strona Weteranów nie miała białych plam…
NAPISAŁ: ROO10,
17 sierpnia 2010
22:38
Sezon się zbliża wielkimi krokami, bycie ekstraklasowcem zobowiązuje! Wiedzą o tym rezerwowi Weteranów, którzy już rozpoczęli intensywne treningi. Dziś Ruten z Ciapkiem umówili się na sparing online (przy pomocy strony http://dart.yunnan.tk – przyp. aut.)
Już na godzinę przed pojedynkiem miało miejsce grzecznościowe straszenie rywala (oryginalny zapis z rozmowy na GG):
<ROO10> moze dzis szybki sparing?
<Ciapek > dlaczego nie :)
<Ciapek> ostrzegam :D
<Ciapek> gram z poziomem 3 w n01 :d
<Ciapek> no wciry dostaje
<Ciapek> bo gram do 5 wygranych setów
<ROO10> ja gram z poziomem 1
<ROO10> i kazdy leg konczy sie remisem
<ROO10> wiec ostrzegam rowniez
<Ciapek > hehe
<Ciapek> będzie wyrównany meczyk
To ostatnie zdanie okazało się jasnowidzeniem, spójrzmy jak przebiegał pierwszy leg:
|
U ciapka do 9 kolejki gra była stabilna: w miarę równa forma zapowiadała szybką wystawkę po której miała pewnikiem nastąpić zimnokrwista egzekucja na dablu. U Rutena zaś konsekwentna gra w kratkę do 4 rundy, w rundach nieparzystych padlina, w parzystych przebłyski. Później Ruten sprytnie wypuścił rywala do przodu, podejrzewał chyba, że ten nie ma dabli. Wydarzenia następnych kolejek potoczyły się już błyskawicznie: Ciapek wystawia w 9 kolejce D4 i w kolejnych odsłonach finiszu spokojnie dokonuje przymiarki do dabla. W 10 kolejce Ruten dochodzi cichaczem do 52pkt i popisuje się finezyjną rozmianką: 52 -> 37 -> 13 by w 14 kolejce mieć już na liczniku 2. Niestety (dla Rutena), po 9 kolejkach prób Ciapek stawia kropkę nad “i”, trafia D4 i wygrywa lega. Zbliżający się sezon ligowy zapowiada wiele emocji, przynajmniej jeśli chodzi o sprawozdania z meczów ligowych
|
NAPISAŁ: ROO10,
12 sierpnia 2010
20:15
Sensacja! Dziś zadzwonił do mnie (osobiście – co warto podkreślić) kapitan z prośbą o podesłanie zdjęć protokołów z dwóch ostatnich spotkań ligowych. Prośbę swą uzasadnił podając informację, że w piątek wyjeżdża na wczasy celem wypoczęcia po wyczerpującym sezonie ligowym i tam też planuje znaleźć chwilę na napisanie sprawozdań. Czy to oznacza, że już w ciągu miesiąca ukaże się moje podsumowanie sezonu, napisane jeszcze przed postawieniem kontrowersyjnego krzyża w stołecznym mieście? Wszak założenie było takie, że podsumowanie ma się ukazać po opublikowaniu sprawozdań, aby zachować odpowiednią kolejność. Kapitanie! Trzymamy kciuki, aby wypoczynek w słonecznej Chor****i * przyniósł Ci natchnienie jak nigdy i dał siły na obserwację poczynań naszych rezerwowych w nadchodzącym sezonie ligowym!
* – nie podajemy pełnej nazwy w celu zapewnienia kapitanowi i jego rodzinie bezpieczeństwa.
P.S.
Z tego co wiem, każde życzenia udanego wypoczynku złożone kapitanowi na łamach strony lub w inny sposób (sms, pocztówka, pielgrzymka do Jerzykowa na kolanach) może mieć znaczny wpływ na skład wyjściowy w pierwszym meczu nowego sezonu.