Wielkie Derby Delano już za nami

NAPISAŁ: ROO10, 29 kwietnia 2010 00:06

W Wielkich Derbach Delano padł wynik:
Delano Bulls – Weterani S-U 4:6 (11:14)
Przy stanie 3:3 (po deblach) nasz kapitan nie mógł ryzykować, zdecydował się wykorzystać Zasadę Złotej Zmiany i wpuścił do gry Ciapka. A nasz “Goldi” znów nie zawiódł i wygrał z Johnsonem 2:1 trafiając d8 w ostatnim decydującym o wszystkim legu. Strzały znikąd rules! :D

Derby Delano!

NAPISAŁ: Eli, 25 kwietnia 2010 19:13

Mecz 14 kolejki Delano Bulls – Weterani odbędzie się w środę 28 kwietnia o godzinie 20.00 lub kwadrans później.

Krzyk Ciszy

NAPISAŁ: Eli, 21 kwietnia 2010 21:06

Viking Komputronik – Weterani S-U 4:6 (10:12)

IMG_2787

67 minut – tylko tyle czasu potrzeba, żeby pozbawić Vikingów marzeń o prowadzeniu w tabeli :)

Weterani do meczu z Vikingami przystępowali bez większych nadziei na sukces. W lidze typerów Dziura postawił 7-3 dla gospodarzy, nieliczni optymiści stawiali na wygraną gospodarzy w stosunku 6-4. W naszych szeregach panowało totalne rozluźnienie, Eli np. dopiero w drodze do Agawy przypomniał sobie, żeby zadzwonić do Elwisa z pytaniem czy ten wie o meczu.

Po wejściu do Agawy naszym oczom ukazał się obraz Vikingów z zapałem rzucających do tarczy, oraz Hansa, który ze stoickim spokojem przy piwku czytał sobie jakąś gazetę (ciemno było, ale to chyba był “Głos Świdnika“). Celem uniknięcia podejrzeń o podłożenie się w tym meczu Eli zaproponował 2 minuty rozgrzewki. Weterani udali się w kierunku tarcz, ale nad wyraz niechętnie. Nasz kapitan sam nie grzeszył ochotą do treningu – oddał trzy rzuty, zaliczając maksa na jedynkach, po czym stwierdził że szkoda czasu i poszedł do baru na Tymbark. Kiedy pozostali chcieli podążyć w jego ślady (również kierunek: bar, ale napoje nieco inne), nieoczekiwanie Ruten znalazł 5zł i zarządził gierkę sparingową na podstawie której, jak stwierdził, dobierze i rozpisze skład meczowy.

IMG_2783
Wygrał Dziura chyba w 7 kolejce, i całe szczęście, bo pozostali (w tym czasie Hans nadal przeglądał prasę) prezentowali taki poziom, że pewnie w komplecie by zamykali 501 rzutami w środek tarczy. W tej sytuacji nasz sekretarz musiał dobór składu oprzeć o swe wieloletnie doświadczenie darterskie, więc wyciągnął z kieszeni monetę i rozlosował pary z czwórki: Dziura/Eli, Elwis/Hans.

IMG_2782
Mecz rozegrano błyskawicznie. Single przyniosły podział punktów, podobnie jak deble, po których było 3:3 (para Dziura/Eli stoczyła dramatyczną walkę z duetem Duce/Kwinto, Elwis z Hansem nie stawiali dużego oporu, choć były przebłyski :) ).
Później kosmetyczna zmiana: za Elwisa wchodzi do gry Koniu, bardziej w charakterze zakąski dla Duce (tak zwane mięso armatnie) niż jako łowca punktów. Koniu wcześniej widział, jak świetnie dysponowany tego dnia Duce niczym rozpędzony bizon taranuje biednego Hansa, przeraził się więc wizją zepsucia sobie statystyk, do tego stopnia, że popadł w panikę, która była tylko wodą na młyn jego problemów natury gastrycznej (patrz zdjęcie).

Po tym jak Koniu poległ w nierównej walce (Duce grał naszym zdaniem zdecydowanie najlepiej spośród zawodników drużyny gospodarzy) a Hans (przypominając sobie w końcu w jakim celu dał się zwerbować do Weteranów) poczuł wiatr w żagle i wydarł Kwincie cenny punkt, zrobiło się 4:4. Dziura nie zawiódł i wygrał z Trupkiem 2:1 (piękne zejście w pierwszym legu z jakiejś wysokiej liczby, której nie pamiętam). W tym momencie mamy już remis w kieszeni, a ostateczny wynik meczu kształtował się w emocjonującym pojedynku kapitanów obu drużyn.

IMG_2784
W chwili, kiedy Dziura ogrywa Trupka, w kapitańskim tangu jest remis 1:1. Eli czując komfort psychiczny rozluźnił się i chyba to zaważyło o jego zwycięstwie. W trzecim legu nasz kapitan stał na linii rzutu trzymając w dłoni trzy lotki, na budziku miał 30 pkt (po nieudanej próbie zamknięcia ze 170 w poprzedniej kolejce). Pierwsza lotka wylądowała w sektorze 2, milimetry od upragnionego celu. Zostało 28… Weterani trzymali kciuki za swego kapitana, Vikingowie zaklinali rzeczywistość, żeby tylko Eli spudłował, postronni kibice z zainteresowaniem przyglądali się końcówce meczu. Na sali panowała absolutna cisza, jakby to napisał sam Jan Oborniak – ta cisza krzyczała!

protokol
I w tym momencie kapitan Weteranów postanowił rozluźnić napiętą atmosferę na sali, zamiast skupić się nad decydującym rzutem, odwrócił się do wszystkich i zapytał: “Co tu jest taka cisza?“. Odpowiedzią był śmiech i ryk Konia, żeby się Eli nie rozpraszał! A bohater ostatniej akcji nagle wykonał ponowny obrót o 180 stopni i niemal nie mierząc ulokował lotkę w sektorze D14! KONIEC MECZU! V-ce lider pokonany na własnym terenie!

Podczas samego meczu nieco zaskoczył nas Rzuf, zapalając na sali światło! Szept niedowierzania rozległ się w najdalszych zakamarkach Agawy, to była rzecz bez precedensu! Pojawiły się trzy główne hipotezy tego sensacyjnego oświetlenia sali:

  1. Rzuf wygrał w totka 15 baniek i postanowił przepuścić 200zł (z czego 15 dał Olce na obiecane 6 lat temu korale, bo Rzuf zawsze dotrzymuje słowa!), a resztę zakopać w ogródku
  2. Rzuf chciał przypodobać się kapitanowi Vikingów, dlatego na sali światło było niebieskie
  3. Rzuf wiedział, że Weterani nie umieją grać w mroku i chciał nam pomóc w wygranej (czyżby chciał zostać Weteranem?)

Po meczu Weterani udali się do Delano aby dać się uściskać pani Halince, która cały wieczór trzymała za nas kciuki (Pani Halikno! 6-4 dla nas!- To wy dzisiaj gdzieś graliście?). Po godzince wspomnień i wzajemnego poklepywania się po plecach (plecy Elego były prawie sine jak się w domu rozebrał, Lidka zrobiła mu awanturę podejrzewając go o zdradę i praktyki sado-masochistyczne), nasz kapitan zgodnie z przedmeczową obietnicą podjechał do Agawy by podrzucić do domu Kwinta.

IMG_2786
Pamiętając o problemach jakie niesie ze sobą transport poturniejowego Kwinta do domu (więcej), było to zadanie karkołomne. As Vikingów z trudem wydostał się z lokalu (kompani nie chcieli go puścić, pewnie jak zawsze dał słowo, że przepuści wszystko co ma przy sobie) i zgodnie z tradycja zasnął na tylnej kanapie już po kilku minutach jazdy!

Eli z Dziurą starali się go dobudzić, żeby wskazał im cel podróży, równie dobrze jednak mogliby próbować ożywić Kolumnę Zygmunta. Kwinto budził się samoistnie co około 5 minut na jakieś 15 sekund, oszołomiony spoglądał przez szybę i niczym pistolet maszynowy za każdym razem wypuszczał tę samą serię zdań podrzędnie złożonych: “Gdzie ja k…. jestem? Do przodu, do przodu! Czemu tu jedziemy?

Eli w akcie desperacji postanowił odwieźć Dziurę i jechać do siebie do domu, a problem Kwinta pozostawić interwencji sił nadprzyrodzonych. I nagle nastąpił cud! Kwinto nieoczekiwanie (w idealnym momencie) ocknął się zupełnie i bezbłędnie pilotował Weteranobusa do swej rezydencji. Po drodze jeszcze tylko trochę ponarzekał na swego kapitana, że dyktator, że nie ma atmosfery, i że kiedyś Duce to był fajowy kapitan… Na te słowa Dziura ukradkiem spoglądał na Elego, rozmyślając zapewne, że jemu to się poszczęściło.

Tabela 1 Liga grupa A:
http://dart.mbteam.pl/tabela_1ligaa.php

Statystyki po 13 kolejce

Pozostałe fotki z meczu:


Weterani nadal niepokonani!

NAPISAŁ: ROO10, 20 kwietnia 2010 00:36

Viking Komputronik – Weterani S-U
4:6 (10:12)

Urodziny Pierwszego Sekretarza

NAPISAŁ: Eli, 17 kwietnia 2010 10:54

Z okazji przypadających zupełnie nieoczekiwanie w dniu dzisiejszym urodzin naszego sekretarza Rutena, można w tym miejscu składać mu życzenia czegokolwiek.

Pamiętajmy jednak o tym, że może to mieć w przyszłości znaczenie przy doborze składu na jakiś mecz! Warto więc chyba trochę pogłówkować, zanim się wpisze banalne i nieszczere “Wszystkiego najlepszego”.

Kapitan życzy więc naszemu Pierwszemu Sekretarzowi, by zadek Rutena nie miał bezpośredniego kontaktu z ławą na meczu z Sektorem4, a na pozostałych meczach kiedy już przyjdzie mu na niej zasiąść, to niech chociaż ma jakieś atrakcyjne towarzystwo, a nie tylko Ciapek i Koniu…

Znamy już termin najbliższego meczu

NAPISAŁ: ROO10, 14 kwietnia 2010 22:42

Mecz 13 kolejki: Viking Komputronik – Weterani S-U odbędzie się w najbliższy poniedziałek o godz. 19 w klubie Agawa.

Mecz z Vikingami przełożony!

NAPISAŁ: Eli, 11 kwietnia 2010 22:03

Zaplanowany na najbliższy wtorek mecz z Vikingami zostanie rozegrany w następnym tygodniu.

Szczegóły już wkrótce!

Targi Rezerwowych już we wtorek!

NAPISAŁ: ROO10, 8 kwietnia 2010 02:08

Już w najbliższy wtorek o godz. 20 w klubie Agawa wielki mecz na szczycie!
Viking Komputronik podejmie na swoim terenie Weteranów S-U. Obie drużyny bezapelacyjnie dominują w 1 lidze w grupie A. W poprzedniej rundzie to Weterani zdobyli komplet punktów wygrywając przysłowiowym rzutem na taśmę na własnym terenie 6:4.

Vikingi z pewnością ostrzą sobie groty od dawna myśląc o rewanżu, wygrana zapewni gospodarzom liderowanie w tabeli i pewny awans do ekstraklasy, Weteranom wystarczy remis.

Tak więc mecz zapowiada się niezwykle emocjonująco, ale nie tylko sportowa rywalizacja pomiędzy obiema drużynami przykuwa uwagę kibiców; spotkania Vikingów z Weteranami to także swoiste Targi Rezerwowych, na których Koval z Rutenem wymieniają się doświadczeniami nabytymi przez ostatnie pół roku niegrania, polecają sobie nowe maści do smarowania pośladków itd. Z nieoficjalnego źródła wiemy, że we wtorek po meczu odbędzie się konferencja prasowa, na której Ruten z Kovalem zaprezentują nowatorskie techniki grzania ławy oraz opowiedzą o swoich darterskich planach na przyszłość. Konferencja połączona będzie z promocją nowej kolekcji taboretów i sof firmy IKEA, których kształt powierzchni do siedzenia wyprofilowano na podstawie gipsowych odlewów pośladków obu rezerwowych. Na pytanie o szczegóły kontraktu ze szwedzką firmą meblową a zwłaszcza o wysokość wynagrodzenia za udział w promocji produktów obaj zawodnicy milczą.
Kilka dni temu jednak Koval w jednym z wywiadów powiedział:

IMG_1655
- Oczywiście, że za darmo nie dałem sobie zrobić odlewu dupy, ale myślę, że pomysł wypuszczenia na rynek serii taboretów sygnowanych nazwiskiem dwóch najsłynniejszych w tych stronach rezerwowych spotka się z aprobatą środowiska darterskiego. Słyszałem, że niejeden pierwszoskładowy cyborg z takiego Partnera czy X-hofi chciałby się choć raz poczuć jak prawdziwy rezerwowy, ale nigdy nie ma okazji bo wymiata i wciąż go wystawiają do wyjściowego składu. A nie każdy przecież ma ciotkę w NFZ i takie możliwości załatwienia L4 jak ten cwaniak Hans z Weteranów.

Czy Weterani obronią pozycję lidera tabeli? Ile piw obali Kwinto? I czy Koniu tym razem nie zapomni zabrać na mecz okularów? Odpowiedzi na te pytania już we wtorek o 20 w Agawie.

Złota Zmiana!

NAPISAŁ: ROO10, 3 kwietnia 2010 20:13

Weterani S-U – Rapid Środa Wlkp. 6:4 (15:12)

IMG_2751

W karierze każdego kapitana, którego drużyna od niepamiętnych czasów lideruje sobie w tabeli, przychodzi taka chwila, kiedy trzeba zagrać va banque i ratować sytuację decydując się na najbardziej zaawansowany ruch strategiczny – Złotą Zmianę!

Mecz układał się dla nas świetnie, dopóki nie wywołano zawodników do pierwszych singli. Jedyny punkt wywalczył dla nas jak (prawie) zawsze niezawodny Dziura, reszta przegrała z kretesem: poległ Eli, Ruten i Elwis. 1-3 po singlach – nie ma jeszcze tragedii – pomyśleliśmy, ale po pierwszym deblu zrobiło się 1-4, bo oto para Dziura/Elwis przegrywa, choć nie bez walki. Morale drużyny Weteranów spadło, zaś szampański nastrój zawodników drużyny gości trudny był do przeoczenia.

Drugi mecz deblowy był już dla drużyny Rapidu walką o minimum remis, dla Weteranów – walką o przetrwanie. Nie obyło się bez zaciętej walki na deblowe blokady i po 3 emocjonujących legach para Eli/Ruten – podobnie jak w meczu z Rapidem w poprzedniej rundzie – zdobyła kolejny punkt dla Weteranów, przy czym bezwzględnym egzekutorem na dablach był Eli, a Ruten jak to Ruten – szału nie było, no ale grunt, że blokował częściej przeciwników niż Elego. Zresztą dokładnie takie wytyczne otrzymał przed meczem Ruten od swego kapitana:
- Pamiętaj, żeby blokować bardziej ich niż mnie!
- No wiem, mam blokować
- Ale ICH! Mnie nie blokuj!
- Aha, aha

Piotr T. – nasz człowiek w Środzie Wielkopolskiej! :D
IMG_2743
Po deblach Rapidzianie prowadzili 4:2 a ich kapitan nie krył się ze swym przekonaniem (podobnie jak reszta zawodników ze Środy), że ogranie Weteranów to tylko kwestia czasu.
Niezwykle korzystny na ten moment meczu wynik wywołał u kapitana drużyny gości chwilową niepoczytalność co zaowocowało tym, że w akcie emocjonalnej ekspresji dokonał wprost heroicznej zmiany w swym składzie, wpuszczając do gry Piotra T. (znanego w poznańskim półświatku darterskim jako Piotr Tomczak). Ex. żelazny rezerwowy Parysa chciał sam przyłożyć rękę do zwycięstwa, by móc później godzinami opowiadać o tym w pubie Dobosz, dlatego po tym jak przez większą część wieczoru wyrywał się zniecierpliwiony do gry, wreszcie dostał swoją szansę.

Jednak na nieszczęście Rapidzian perspektywa upragnionego ogrania lidera tabeli oddalała się z każdym kolejnym legiem, bo oto Dziura szaleje na lewej maszynie, a na prawej Elwis wygrywa 2:1 właśnie z Tomczakiem. No i zrobiło się 4:4 :D

3 x Z – Zasada Złotej Zmiany

IMG_2745
Pozostały 2 single, mogło zdarzyć się wszystko. Eli stwierdził, że czas na tak zwaną Złotą Zmianę! O tym, że trzeba zmienić Rutena, wiedział już w połowie drugiego debla, nie był jednak przekonany, kto ma Rutena zastąpić. Rozejrzał się więc po lokalu i zerknął na ławę rezerwowych by sprawdzić, jaki ma wybór. A na ławie jedynie Ciapek, który od dobrych 45 minut skupiał całą swą uwagę na permanentnym wkładaniu i zdejmowaniu z głowy weterańskiej czapeczki – nowego drużynowego gadżetu mającego podnieść i tak już nienaturalnie wysokie morale drużyny.
A co mi tam, Ciapek – prostuj groty, wchodzisz za Rutena!” – oznajmił hegemon Weteranów, po czym, sam rozpoczął przedostatni pojedynek tego wieczoru.

IMG_2744
Eli wygrywa z Kamilem 2:1 (uff) i sytuacja zmienia się jak w kalejdoskopie – jest 5:4 dla nas i teraz to Rapidzianie marzą o remisie. Wszystko zależy już tylko od meczu Ciapka z Maciejem. Prawdę mówiąc po tym, co prezentował rywal Ciapka w poprzednich odsłonach meczu, nie wierzyliśmy, że Ciapek da radę (zwłaszcza, że wciąż skupiał się głównie na czapeczce, nie mogąc opanować radości), ale po pierwszym legu uwierzyliśmy, że z tej mąki jeszcze może być chleb :D Kilka dzwonków, potem słynny strzał znikąd w d8 i Ciapek wychodzi na prowadzenie! W drugim legu obaj zawodnicy mają wystawionego dabla, pierwszy trafia Rapidzianin a reakcją na jego kończący rzut jest wybuch euforii po stronie kibiców ze Środy.

IMG_2746
W końcu ostatni leg, w lokalu cisza jak makiem zasiał, pani Halinka ściszyła nawet telewizor ( choć leciał akurat na jedynce niezły dramat obyczajowy o romansie pewnego sprzedawcy gwoździ z młodą atrakcyjną marksistką).

Po kilku rundach owocnych w dzwonki i regularnie trafiany sektor 19 już wszyscy mają pewność – Ciapek gra mecz życia i nie zamierza poprzestać na zejściu poniżej 50pkt! W końcu wystawia D16 i trafia pierwszą lotką! Po takim meczu odśpiewanie, ba, nawet odtańczenie słynnego “o bela bela” wydało się nam wszystkim zupełnie naturalnym odruchem:)

Po meczu kapitan Rapidu poprosił Elego na bok i zapytał, czy ten nie mógłby dać kilka porad w sprawie roszad personalnych, bo on też by tak chciał Złote Zmiany robić, próbuje, próbuje no ale jakoś nie za bardzo wychodzi… Eli odparł: “Do Złotej Zmiany najważniejszy jest duży wybór na ławie. Mnie się dziś udało.“.

Dziękujemy drużynie gości za emocjonujący i sympatyczny mecz oraz kibicom obecnym w klubie Delano za doping :)

Tabela 1 Liga grupa A:
http://dart.mbteam.pl/tabela_1ligaa.php

Z ciekawostek:

  • Dziura – HF 106
  • Kamil B. – HF 117, HF 102
  • M. Pieścicki – 180

Statystyki po 12 kolejce

Fotoplastykon:


 
| Yunnan | OpenSite www |
| Kursy maturalne | Domy prefabrykowane | Üebersetzer in Polnisch |