Blue Express to nie zwykła osobówka

NAPISAŁ: ROO10, 28 października 2009 01:03

Weterani S-U – Blue White Express 7:3 (15:11)

* -dartitis: “Jest to związane z obawą wypuszczenie lotki w celu oddania rzutu. Obawa wypuszczenia może nie jest tutaj przeważająca, bardziej konsekwencja oddanego rzutu. I to się dzieje w głowie zawodnika” – jak napisał na jednym z forów Maciej >Bycze Oko< Chorbiński.

Pierwszy mecz z drużyną, która wcześniej grała w lidze federacji Polfesk za nami. Warto to podkreślić, bo w nowych rozgrywkach WSD tych drużyn jest trochę i nie wiemy do końca jak grają i czego się po nich spodziewać (oraz jak obstawiać w Lidze Typerów ;) ).

W przypadku rozegrania meczu z taką właśnie drużyną (Blue Express) naszym głównym źródłem informacji o przeciwniku jest Dziura oraz znany wszystkim portal społecznościowy Nasza-Klasa. Jako, że Dziura udzielał się wcześniej w wielu turniejach, już tydzień przed meczem opowiedział naszemu sekretarzowi wstępny plan strategii, powołując się przy tym na znajomość zawodników Blue Expressa. Ruten otrzymał linki do profilów tychże darterów na Naszej-Klasie i tym samym skojarzył nazwiska bliżej nieznanych sobie person z twarzami. Dla kapitana było to jednak za mało, jeśli chodzi o przygotowania do meczu. Przydzielił więc indywidualne programy treningowe dla swoich zawodników.

I tak:
- Elwis otrzymał nakaz codziennego czytania starych wydań nieistniejącego już dzisiaj dziennika Ekspess Poznański, Ciapek dokształcał się przed telewizorem oglądając Teleexpress oraz Ekspres Reporterów. Najbardziej poświęcili się jednak Ruten z Koniem, którzy zadeklarowali, że raz na dzień odbędą podróż pociągiem, a dokładnie expresem Warszawa-Berlin. Naturalnie chłopaki jeździli razem,umilając sobie wzajemnie towarzystwo długich podróży i przepytując się wzajemnie z rozmianki. Dziura też miał jeździć z nimi, ale stwierdził, że dla niego podróż osobowym z Gniezna to już jest za szybko, i że ma słabe serce, więc kapitan mu odpuścił.

Oczywiście kapitan Weteranów w ramach przygotowań też nie próżnował i kilka razy w tygodniu obalał w Igle filiżankę kawy z exspresu. Jeśli chodzi zaś o Hansa, to też trenował “ekspresowanie” ale nie możemy zdradzić co dokładnie bo to zbyt intymne i wstydliwe.

Okoliczności ustalenia miejsca rozegrania meczu okazały się być dość niecodzienne. Oficjalnie drużyna Blue Express urzęduje w klubie Delano, później okazało się jednak, że kapitan naszych rywali Robert Shoepe zdecydował się nas przyjąć w pubie Szewska Pasja, przy ul. Szewskiej. Udaliśmy się tam wczoraj na 20.30 i okazało się, że są problemy natury technicznej i w jednej z dwóch maszyn  przepaliła się żarówka!

Pech – myślą jedni. A to ci psikus – myślą inni. Ale co to dla nas! Propozycja Elego dotycząca szybkiego przeniesienia się do Igła spotkała się z jednogłośną aprobatą. Problemu nie stanowił nawet lekki ścisk po drodze, wszak 12 osób zabrać na dwa auta to nie lada wyczyn, ale da się zrobić! Ciapka wepchnęliśmy do auta Roberta, licząc na to, że zdejmie buty i osłabi rywali już na trasie. Pozostała szóstka Weteranów spędziła całkiem miłą… a dla niektórych bardzo miłą przejażdżkę :) (patrz: fotki)

Ze zmiany lokalu niezbyt zadowolony był tylko Hans, który wszedł do Szewskiej Pasji i z miejsca zamówił browara, na którego wypicie miał niecałe 3 minuty, a i tak przeciągał wyjście z knajpy.

No i dotarły obie drużyny na ul. Wojska Polskiego. Szybkie przygotowania, składania lotek, trochę dłuższe oczekiwanie na Hansa, którego wypite z prędkością światła piwko popędziło do toalety i już rozpoczęliśmy mecz. Na dzień dobry 4:0 dla nas, Dziura i Hans mają pewną rękę, Eli wygrywa mimo, iż ręce mu się trzęsły jakby miał Parkinsona, no i Elwis, który w końcu zaczął grać jak dawniej, na kultowych turniejach w Norze:)

Eli z Elwisem przegrywają debla 0:2, i tu ciekawostka – Eli blokował partnera niczym… ach nie powtarzajmy w nieskończoność historii o duecie Fryzjera z Mario ;) W drużynie rywali oba legi zakończył Skiba, prezentując – mimo choroby zwanej dartitis* – naprawdę skuteczne końcówki (uwaga do pań – proszę nie pisać do nas z prośbą o nr. telefonu do Skiby).

W drugim deblu Dziura z Hansem zaprezentowali niezawodny duet, z pewnością w następnych meczach kapitan będzie ich wystawiał do pary deblowej (już sekretarz o to zadba!).

Przy wyniku 5:1 dla nas Eli prezentujący w tym dniu formę Korbana na 4 miejsce w Norze w obawie o swe statystyki sprytnie posadził siebie na ławie, jednocześnie udając Samarytanina który daje pograć rezerwie. Tym sposobem Ciapek po chwili dostał bęcki od Listonosza, który niejednokrotnie dzwonił mu po dwa razy:)
Elwis również przegrywa, choć urywa rywalowi lega. Wynik 5:3 i lekki stresik, ale Hans, który grał w tym dniu jak natchniony trafiając D17 wygrywa drugiego lega w meczu z Robertem i zdobywa dla nas 6-ty punkt! Chwilę później zdeterminowany Dziura wygrywa swój mecz i ustala ostateczny wynik na 7:3 (15:11), a tym samym zdobywa 3 punkty w Lidze Typerów:) (i już wiadomo, skąd ta determinacja;) )

Warto dodać na marginesie, że drużyna Blue Express ma solidny warsztat, i – ja kto nasz kapitan po meczu powiedział “to nie była lekka przeprawa”.

P.S. Czy piwo z Szewskiej Pasji ma magiczną moc? Tego nie jesteśmy pewni, ale od dzisiaj przed każdym meczem ligowym Hans obowiązkowo będzie wpadał na Szewską na jedno szybkie.

Z ciekawostek i mało sprecyzowanych statystyk:

  • Hans zakończył 18-tą lotką
  • Dziura miał szansę na 15-tą lotkę
  • Ruten miał szansę na 9-tą lotkę, ale zabrakło trochę szczęścia w doborze składu i nie wyszedł “na parkiet”
  • Da się wysikać piwo dłużej niż trwało jego spożycie, Hans to udowodnił:)
  • Do VW Tourana wchodzi spokojnie 6 osób i jeszcze da się ruszyć łokciem (dotyczy tych siedzących z przodu)

Wygrana z Blue Express / nowe statystyki

NAPISAŁ: ROO10, 27 października 2009 15:23

Wczoraj w meczu 2 kolejki ligowej pokonaliśmy drużynę Blue Express 7:3 (15:11).
W ostatniej chwili z przyczyn organizacyjnych mecz przeniesiono do klubu Igieł 84 i to my wystąpiliśmy w roli gospodarzy. Więcej na temat meczu w sprawozdaniu, które ukaże się najpóźniej jutro.

Tabela z wynikami 1 ligi grupy A do wglądu pod adresem:
http://dart.endriu.netmark.pl/tabela_1ligaa.php

Z innej beczki:

Na stronie pojawiły się statystyki podsumowujące cały poprzedni sezon ligowy DLD 2008/2009, jak ktoś się dobrze przypatrzy to dojrzy na tych rysunkach krople potu Konia ;) (w tym momencie laski kwiczą)

Są też do wglądu statystyki bieżące, aktualizowane bezpośrednio po każdym meczu ligowym. Szczególną uwagę polecamy przykuć do wyników Rutena, który w tym sezonie nie stracił jeszcze ani jednego lega!

Mecz z Blue Express

NAPISAŁ: ROO10, 23 października 2009 12:48

Mecz pomiędzy drużynami Blue ExpressWeterani S-U odbędzie się w najbliższy poniedziałek tj. 26 10 2009 o godz. 20.30, w pubie “Szewska Pasja” (ul. Szewska).

Słodki placek i gorzki remis

NAPISAŁ: ROO10, 13 października 2009 22:41

Weterani S-U – Partner-ki 5:5 (12:10)

I znów 99% kuponów w DLD Mixie popłynęło:) I znów mecz Weteranów stał się sensacją kolejki, ale niestety nie taką, o jaką nam chodziło. Mieliśmy tylko wygrać, to był nasz jedyny cel. Zaczęliśmy ostro, bo po pierwszym meczu deblowym było już 5:0 dla nas i 10:0 w legach. Nikogo nie dziwił więc fakt, że kapitan będąc w świetnej formie  posadził siebie na ławie i do gry wpuścił rezerwę (jak się później okazało, nie miało to jednak większego znaczenia). Nikt nie zakładał, że nie uda nam się w następnej części meczu ugrać choć jednego punktu, który zagwarantuje nam zwycięstwo.

Do wyjściowego składu załapali się: Dziura, Eli, Ciapek i Koniu. Ten ostatni miał zadanie specjalne: zagrać z Ewą Żabką i zrewanżować się za mecz z poprzedniego sezonu (przypomnijmy, że Ewa ogrywając Konia wywalczyła dla swojej drużyny remis). No i Koniu zadanie wypełnił wzorowo, zakończył się w jego życiu etap traumy, nieprzespanych nocy, ucieczki w nałogi (żeby zapomnieć, pochłaniał jak opętany kilogramy landrynek)…
Dziura zagrał z Asią Nawrocką, tak jak mu obiecaliśmy i wygrał 2:0, pokazując, że ma dable i to nie ważne jakie :)
Ciapek ograł Olkę także 2:0, widać, że całe lato trenował swoje szemrane dable i strzały znikąd.
Mecz Elego z Agą był raczej formalnością, na twarzy przeciwniczki naszego kapitana widać było zrezygnowanie, kiedy Eli grał jak z nut i wciąż zwiększał przewagę punktową.
A później pierwszy mecz deblowy i kolejne kaskaderskie popisy Dziury, który w asyście Ciapka pewnie wykonał egzekucję na Ewie i Adze.

No i doszliśmy w tym sprawozdaniu do przełomowego momentu, w którym ochota na pisanie jakoś się kończy ;) No ale cóż zrobić, jak trzeba to trzeba – taki los sekretarza.

Drugi debel okazał się początkiem fatalnej passy Weteranów. Za Elego do gry wchodzi Elwis, który poważniejszego (jak Koniu) zadania nie miał żadnego, bo w poprzednim sezonie nikt nie miał okazji go ograć ;) Elwis w parze z Koniem nie mają większych szans, choć Olka w jednym legu dość długo blokowała Asię (aż się nam przypomniał słynny weterański debel Mario-Fryzjer). 0:2 w legach i dziewczyny zdobywają pierwszy punkt.

Zaczynają się mecze singlowe, do maszyn wywoływane są pary: Dziura/Olka oraz Ciapek/Asia.

Pierwszy pojedynek niezwykle emocjonujący, w obu legach Dziura kilkukrotnie myli się na D8, Olka ma więcej “szczęścia”, w drugim legu wystawia D20, przymierza i trafia, po czym przez chwilę zamiera, bo sama chyba w to nie wierzy:) Ale jak po chwili Ruten wpisał w protokole 0:1 (0:2) to uwierzyła i Olka i wszyscy w lokalu.

Mecz Asi z Ciapkiem był raczej do jednej “bramki”, Ciapek bezmyślnie ;) nie wykorzystał ani faktu, że grał na własnym terenie, ani tego, że był większy ;)

W tym momencie było już 5:3 i zaczęły się emocje, kapitan na głos stwierdził, że:

“jesteśmy w głębokiej d…e”

czym raczej nie pokrzepił serc naszych zawodników. W obu pojedynkach pierwsze legi wygrały panie. Koniu, który przegrał w grze o środki wyraźnie się zmobilizował i uzyskując dość sporą przewagę doprowadził do remisu. Na maszynie obok wyrównuje też Elwis i zaczyna się loterią. Elwis przegrywa z kretesem i wszyscy skupiają się na prawej maszynie. Koniu znów wyrabia sobie dużą przewagę, ale traci 3-4 kolejki na trafienie szajby. Większą precyzję prezentuje publice Aga, która po kilku rundach gonienia przeciwnika wystawia 36 i trafia pierwszą lotką! Nie pomogły umizgi ze strony naszego ogiera, szeptanie na ucho, że ją kocha, ponoć obiecywał nawet szybki ślub w Las Vegas. Mecz kończy się remisem, dziewczyny szaleją z radości, Weterani ze zgryzoty!

Dziś zastanawiamy się, gdzie popełniliśmy błąd. Jedni twierdzą, że trzeba było jednak dosypać do tego placka środek na przeczyszczenie, inni uważają, że to wina Hansa, że go nie było (to najbardziej sprawdzona wymówka:D ), jeszcze inni zupełnie bez sensu obwiniają samych siebie (nawzajem też), ja (Ruten – przyp. aut.) zastanawiam się, czy wypowiedź na forum odnośnie zmian w regulaminie to nie była samo spełniająca się przepowiednia? Może trzeba było siedzieć cicho i ssać spokojnie kciuka zamiast zabierać głos w dyskusji?

Właściwie to dziwna sprawa, bo nie wiadomo co napisać w podsumowaniu, że ledwo utrzymaliśmy remis? – Nie, bo przecież prowadziliśmy 5:0. A może napisać, że Partnerki wyciągnęły remis? – Też nie, bo w drugiej połowie meczu ugraliśmy tylko 2 legi!
Napiszę więc przewrotnie, cytując słowa Elwisa:

“Pokazaliśmy siłę, doświadczenie, profesjonalizm, a zakończyliśmy jako dżentelmeni!”

Tak czy owak cieszymy się, że mecz był emocjonujący, wolimy takie niż te do jednej bramki. Wynik traktujemy jako zimny prysznic i lekcję strategii, a przede wszystkim jako mobilizację do gry w następnych kolejkach ligowych.

Z ciekawostek i mało sprecyzowanych statystyk:

  • Eli skończył z 93 pkt. stając się tymczasowym właścicielem przechodniego pucharu za najwyższe zakończenie.
  • Aśka Nawrocka mogła skończyć jakąś kosmicznie dużą liczbą, której nie pamiętam, ale wiem, że po dwóch dzwonkach zostało jej 50 i trafiła 25… masakra
  • Dziura skończył 85 i w całym meczu dzwonił jak natchniony, oby tak dalej!
  • Eli i Ruten niepokonani! Eli bo wymiatał, Ruten bo grzał ławę :)
  • Mistrzynią placków z orzechami jest pani kapitanowa Lidka! I to jest nie do podważenia :P

Sensacyjny transfer! Dziura nowym Weteranem!

NAPISAŁ: ROO10, 11 października 2009 13:36

Dziś, w ostatni dzień okienka transferowego Wojtek “Dziura” Kujawski opuścił szeregi DeFuckTo (wcześniej Full Team) – drużyny, z którą wywalczył awans do Ekstraligi i zasilił Weteranów S-U! Na ławie rezerwowych jest już tak gęsto, jak w akwarium z jurnymi gupikami.

Oficjalnie (jedynie słuszna) decyzja Dziury o zmianie drużyny wynika z faktu, że Eli obiecał na pierwszy mecz z Partnerkami przynieść pyszny placek, który żona kapitana już pichci!

Inną przyczyną naszych starań (na ostatni gwizdek) o Dziurę jest to, że żaden z Weteranów nie chciał grać w poniedziałkowym meczu przeciwko Aśce Nawrockiej… ;)

Ze swojej strony pragniemy zaznaczyć, że nie mamy absolutnie żadnych wyrzutów sumienia po tym, jak przez ostatnie pół roku podkupywaliśmy Dziurę nieszczerze obiecując mu złote góry, zamydlaliśmy mu oczy wizją zdobycia mistrzostwa Europy i wykorzystywaliśmy wszelkie szemrane akty korupcji.

P.S.

Ze swojej strony dodam, że dziś o północy odetchnę z ulgą, bo skończy się okienko transferowe, a ja nie mam już sił na kolejne zmiany bannerów… ;)

Puchary od Bil-Cupa dla najlepszych!

NAPISAŁ: ROO10, 8 października 2009 16:13

Sponsor drużyny Weteranów S-U, firma Bil-Cup ufundował nagrody:  3 puchary za najlepsze wyniki w sezonie ligowym WSD 2009/2010. Pomysłodawcą i organizatorem tego przedsięwzięcia jest nasz kapitan Eli.
O puchary rywalizować będą przez cały sezon zawodnicy drużyn, których klubem macierzystym jest Igieł 84 (Adehade, Weterani S-U, Siewcy Fitochem).

Do zakończenia sezonu ligowego puchary będą miały statut “przejściowych” i należeć będą do tych zawodników, którzy aktualnie będą prowadzić w statystykach. Będziemy się starać informować na bieżąco, kiedy puchary zmienią właścicieli, a póki co stoją w klubie Igieł 84 na przygotowanej przez Pawła półeczce.

Życzymy wielu maksów, szybkich zejść i mega wysokich zakończeń! :)

Powodzenia!

IMG_1445 IMG_1450 IMG_1451 IMG_1452

Sponsorem nagród jest firma BIL-CUP

www.extrasport.pl

Kolejny tytuł v-ce naszego kapitana!

NAPISAŁ: ROO10, 6 października 2009 22:32

Odsłuchaj sprawozdanie!

(Uwaga! Jeśli masz problem z odtworzeniem pliku, Twoja przeglądarka potrzebuje instalacji tego: adobe flash player


IMG_1457 W miniony  piątek odbył się turniej w “Krokodylu”, w którym wzięło udział trzech”naszych” oraz kilkanaście innych osób, których dane personalne nie będą wymienione w nagłówku, bo i tak się wszyscy nie zmieszczą, a później ktoś się zgłosi z pretensjami, że został pominięty albo “czemu nie wymieniono mnie pierwszego?” ;)

Wspomniana wyżej trójka Weteranów to Bracia R. (tak zwani) oraz Elwis – nasz nowy nabytek, wielka nadzieja Białych. Tak naprawdę to teren na Wojska Polskiego zaznaczył (pozwolę sobie tutaj użyć kejtrowskiej przenośni) tylko Eli, zdobywając drugie miejsce. Eli w półfinale pokonał Łukasika, by w finale ulec Pawłowi S. Paweł był zdecydowanie poza zasięgiem, Eli wspiął się na wyżyny swych możliwości i urwał mu tylko/aż jednego lega.

To już trzeci raz, kiedy Eli zajął wysoką lokatę, przypomnijmy, że wcześniej dwukrotnie zajął II miejsce w sobotnich turniejach w Paczkowie (patrz wcześniejsze sprawozdania). Eli jest wyraźnie zadowolony ze swojej formy, ale i sam się trochę dziwi, bo jak twierdzi, im mniej gra tym lepiej mu idzie. P o turnieju w Igle ogłosił, że nadal kontynuował będzie nietrenowanie.

Warto dodać, że na drodze do podium Elemu stanął (i tu w sumie mógłbym zakończyć zdanie :D ) Harry, Adam “04″ Kwiecień oraz Ruten. Bratobójczy pojedynek z Elim był dla Rutena bardzo niewygodny, Ruten mógł to spokojnie wygrać, ale podłożył się swemu kapitanowi, gdyż ma na uwadze, że już za tydzień Eli będzie formował pierwszy skład na mecz z Partnerkami, a gdyby Eli przegrał z Rutenem-Prezesem Ławy Weteranów, to musiał by sam siebie posadzić na ławie (a tam i tak już się robi ciasno, mimo, że liga się jeszcze nie zaczęła)… no dobra trochę popłynąłem ;) Eli mnie rozniósł w try miga.

Elwis też się dobrze zaprezentował, wygrał jeden mecz a w pozostałych brakowało szczęścia na dablach. Sektor ma pewny, tak więc na pewno będzie dla nas wzmocnieniem.

Mamy nadzieję, że pozostali Weterani (Koniu i Ciapek) przed meczem z Partnerkami zdążą jeszcze pokazać się w jednym z klubowych turniejów WSD, żeby wbić się w tryb sezonowych rozgrywek.

Zobacz 16 zdjęć (komiks) z turnieju

 
| Yunnan | OpenSite www |
| Kursy maturalne | Domy prefabrykowane | Üebersetzer in Polnisch |