Rosną szeregi Weteranów!

NAPISAŁ: Eli, 27 września 2009 22:51

Wyczyny Rutena, a przede wszystkim Konia i Ciapka na ostatnim turnieju w Igle przysporzyły kapitanowi Weteranów permanentnego bólu głowy. Na podstawie tego turnieju Eli miał zaplanować wyjściowy skład na pierwszy mecz nowego sezonu, co jednak okazało się zadaniem ponad jego siły…

W związku z tym Eli zobligował Rutena do zwerbowania szóstego zawodnika celem podniesienia rywalizacji w zespole.

Nasz sekretarz kandydata do gry miał już wcześniej upatrzonego, jednak by nikt nie zarzucił mu matactwa i kumoterstwa zamieścił dla pozorów ogłoszenie o naborze do Weteranów w czasopiśmie “Nowy Men”.

Jakież było nasze zdziwienie, kiedy na nasz anons jako pierwszy odpowiedział Kwinto!

Ruten obiecał mu kłamliwie, że rozpatrzy jego kandydaturę, po czym zakontraktował na nowy sezon ex-Weterana Elwisa. Największym i właściwie jedynym atutem Elwisa był fakt, że nie trzeba pisać nowego życiorysu:)

Tak więc Eli ma teraz nieco większe pole manewru z doborem zawodników do wyjściowego składu, natomiast Ruten niemały problem z Kwintem. Tenże, nie mogąc pogodzić się z kolejną nieudaną próbą zostania Weteranem od kilkunastu godzin okupuje wycieraczkę pod mieszkaniem Rutena w oczekiwaniu na dostęp do akt z przebiegu obrad komisji rekrutacyjnej.

Zamach na sekretarza Weteranów!

NAPISAŁ: ROO10, 27 września 2009 21:42

Skandal! Protest! Protest!

Do tego precedensowego w dziejach poznańskiego darta zdarzenia doszło dziś (tj. w niedzielę 27 września 2009) w godzinach popołudniowych. Wracałem sobie rowerem z Cytadeli (gdzie wylegując się w słońcu obmyślałem zawikłane plany strategiczne na nadchodzący wielkimi krokami sezon ligowy), kiedy nagle kierowca auta marki Opel wyjeżdżając z parkingu przy Kauflandzie spróbował wymusić pierwszeństwo, kierując się w takiej sytuacji jedynym odwiecznym argumentem właścicieli blachy na czterech kółkach: “przecież jestem większy”. Do zderzenia zabrakło zaledwie kilku centymetrów!
Ale włos najeżył mi się na głowie dopiero, kiedy zobaczyłem za kółkiem… Johnsona!
Była to nieudana (na szczęście) próba okaleczenia mnie w celu osłabienia Weteranów przed meczem z Delano! Szybko okazało się, że cała akcja planowana była od kilku tygodni. Zapewne Stryku z Gazą na zmianę śledzili mnie codziennie, aby poznać trasę, którą najczęściej jeżdżę. Johnson niczym Egon Olsen doskonale wiedział kiedy i gdzie będę przejeżdżał!
I pomyśleć, że jeszcze niedawno, tuż po ogłoszeniu podziału na grupy pierwszej ligi WSD żartowaliśmy sobie z Johnsim, że przy zielonym stoliku umówimy się znów na tradycyjny remis!

Był to już drugi nieudany zamach na moją osobę, wcześniejsza próba miała miejsce kilka dni temu na rybach, gdzie nie udało się Johnsonowi wepchnąć mnie do rzeki Warty (nie pomogło także wsparcie Wiśni, który próbował mnie ogłuszyć policzkując mnie świeżo złowioną płocią o wymiarach ochronnych). Jeszcze jeden podobny incydent i zacznę Johnsona nie lubić, a może nawet się obrażę?

Mam nadzieję, że po złożeniu do zarządu ligi pisemnego protestu sprawa trafi w ręce komisarza RaNo, co znacznie przyśpieszy egzekucję na Johnsim.

Weterani znów w Grupie Śmierci

NAPISAŁ: ROO10, 25 września 2009 12:49

Pojawiły się oficjalne wyniki losowania grup na nowy sezon ligowy. Jak co roku Weterani trafili do tzw. Grupy Śmierci i nikt nie wie, jak to się stało. Już teraz w Lidze Typerów można śmiało postawić na tradycyjny remis z Delano, choć spodziewam się przelicznika 1,1. Natomiast obecność w naszej grupie drużyny Partner-ek to dla Konia niepowtarzalna szansa na rehabilitację po słynnym traumatycznym pojedynku z Ewą Ż. No Koniu, czas chyba potrenować :P

Super Liga:

Azteca, DeFuckTo, Duchy, Eldorado Paczkowo, Gum Bar Biskupice, Partner Poznań, Sekret Konin, X-Club Hofi

I Liga Grupa A

I Liga Grupa B

Blue Express
Delano
Dziupla Leona Swarzędz
Jameson X-Fighters
Partner-KI
Potwory Murowana Goślina
Rapid Środa Wlkp.
Sektor 4
Weterani S-U
Viking Komputronik D.T.
AdeHade
Ak-47
Gawron Rokietnica
Ojcowie
Parys Dobosz Środa Wlkp.
Poison Arrow Gniezno
Siewcy Fitochem
SMDiP
Team Spirit
Valhalla

Nadal nie wiadomo, kto zagrzeje ławę

NAPISAŁ: Eli, 22 września 2009 22:00
Próbna przymiarka do wyselekcjonowania podstawowego składu podczas piątkowego turnieju zakończyła się klęską.

Weterani do tego przedsezonowego sprawdzianu przystąpili w komplecie, ponieważ absencja Hansa była zaplanowana. Eli nie powiadomił go o zgrupowaniu z prostej przyczyny – Hansa bowiem trzeba trzymać z dala od ławy.

Weterani już kilka dni wcześniej zapowiedzieli przybycie na turniej do Igła, nie dziwiła więc wysoka frekwencja w piątkowy wieczór. Każdy chciał na własne oczy zobaczyć, komu najprawdopodobniej przypadnie rola rezerwowego w szeregach Weteranów. Wynikły z tego pewne komplikacje: Kosek początkowo starał się uparcie rozpisać zawodników do drabinki „16”, po kilku nieudanych próbach zorientował się jednak że nie podoła temu zadaniu.

Zakrojone na szeroką skalę poszukiwania drabinki na 32 graczy przyniosły spodziewane rezultaty, co zmusiło rodzinę pająków okupujących od miesięcy ten skrawek papieru pod ladą do zmiany miejsca zamieszkania. Kosek prowadził zawody sprawnie, co uspokoiło kapitana Weteranów – Eli bowiem obawiał się że może nie dotrzeć na 6 rano do pracy.

Zgromadzony na starcie tłum był na rękę Koniowi, Rutenowi i Ciapkowi.
Każdy z nich mógł przeczuwać, że to właśnie jemu może przypaść rola pierwszego zmiennika. Z braku miejsc siedzących na parterze cała trójka od razu czmychnęła na pięterko, skąd przez długi czas nie wychylali nosa w obawie, by kapitan ich nie dostrzegł i nie poprosił o pozowanie na ławie.

Podczas trwania zawodów doszło do małego zamieszania – Kotek na prawej poległ w walce z Niedźwiedziem. Poproszeni o komentarz do tego wydarzenia Hanna i Antoni Gucwińscy nie byli tym faktem zaskoczenia, jak stwierdzili – w przyrodzie taki wynik nie budzi zdziwienia.

W Igle sam wynik tez nie stanowił większego zaskoczenia, jednak niespodziewana ucieczka Kotka z lokalu i odpuszczenie walki na lewej wywołała już lawinę domysłów. Tenże w takim pośpiechu opuszczał turniej, że dopiero na przystanku autobusowym zorientował się, że przyjechał samochodem i wrócił po kluczyki.
Jedni twierdzili, że Kotek nie był mentalnie przygotowany na porażkę, a co za tym idzie nie miał już kasy na wrzuty. Inni twierdzili, że to zawodnik takiego formatu, że na lewej po prostu grać mu już nie wypada. Eli natomiast był pod takim wrażeniem sprawności z jaką Kotek ewakuował się z Igła, że zaczął rozważać Kotkowe szanse na zastąpienie Arnolda S. w remake’u „Uciekiniera”.

Weterani podczas tego turnieju szału nie zrobili, tłumacząc to pokrętnie przedsezonowym roztrenowaniem. Teraz kilka słów na temat każdego z nich, jak również ich szanse na ławogrzanie po tym, co zaobserwował kapitan Weteranów:

Ruten – najbardziej doświadczony w siedzeniu na ławie, w tej roli w całej lidze ustępuje jedynie Kowalowi z Komputronika. Ruten wygrał 1 (słownie: JEDEN) mecz, forma zdaje się być wyższa niż w minionym sezonie ligowym.
Całkiem sprawnie schodzi, jednak skuteczność na dablach cały czas nieco szwankuje. Duże szanse na grę w pierwszym składzie podczas ligowej inauguracji.

Ciapek – widoczny mały spadek formy, ale to podobno naturalny symptom każdego dartera-dj’a po nagraniu pierwszego miliona elektrosetów. Na dzień dzisiejszy będzie rywalizował z Koniem o miejsce w wyjściowej czwórce, jego atutem mogą okazać się kończące legi „strzały znikąd”. Na bank zagra w derbowym meczu z Siewcami (o ile do niego dojdzie) z Kotkiem J

Koniu – tu sprawa jest najtrudniejsza, bo każdemu sportowcowi potrzebne jest trochę szczęścia, a Koniu niby to szczęście ma, ale zarazem nie umie go wykorzystać.
I tak na dzień dobry Koniu wylosował w turnieju wolny los, jednak później pomimo korzystnego losowania poległ z ręki Elego a następnie Pawła. Atutem Konia jest jego dzika nieobliczalność – w poprzednim sezonie potrafił skompromitować siebie oraz ¾ swojej rodziny przegrywając pewien pojedynek w Agawie, by później gromić Doktora i ratować Weteranom punkt w meczu z Gawronami. Jedno jest pewne, nawet jeżeli Koniu rozpocznie sezon na ławie, to w meczu z Partnerkami dostanie szanse na rehabilitację.

Eli – chyba skazany na pierwszy skład, pomimo permanentnego unikania jakiejkolwiek formy treningów i grania „od święta” forma na przyzwoitym poziomie. Musi tylko poprawić koncentrację podczas gry, bo Eli do tej pory nie ma pojęcia dlaczego w meczu ze Scyzorykiem mając na budziku 49pkt.  z premedytacją cisnął lotką w 15, co spowodowało samozaskoczenie i w efekcie porażkę „na własne życzenie”.

Turniej zakończył się wygraną duetu z Agawy (prywatnie podobno nie są razem, zbyt duże różnice anatomiczne), pierwszy był Żółw, a drugi Mini. Trzeci na podium zameldował się Scyzoryk, a o podium otarł się tubylec Niedźwiedź.

Weterani zapisani do rozgrywek!

NAPISAŁ: ROO10, 16 września 2009 20:07

Z wielką dumą i przyjemnością informuję, że wczoraj drużyna Weteranów S-U została oficjalnie zapisana do rozgrywek ligowych na sezon 2009/10.

Do spotkania na szczycie doszło w siedzibie WSD, gdzie sekretarz Weteranów (czyli ja) złożył na ręce Roberta K. “Pancernika” podanie o przyjęcie do rozgrywek, nie zapominając przy tym o przekazaniu wpisowego – niemałej kwoty pieniężnej (Robertowi łzy wzruszenia nie pozwoliły ukryć, że ta część spotkania podobała mu się najbardziej).

Po załatwieniu formalności podbudowany sekretarz Ruten udał się do klubu Imperium na “mały” turniej, gdzie razem z Kotkiem bezsensownie czekali na przybycie trzeciego uczestnika, co pozwoliło by na rozegranie finału lewej strony i rozdanie kompletu zasłużonych medali.

Skład Weteranów S-U na najbliższy sezon:

  • Adam ELI Rusiecki (kpt.)
  • Piotr RUTEN Rusiecki (sekretarz)
  • Piotr CIAPEK Caputa (ochrona, oprawa muzyczna – elektro sety, no i oczywiście nasza główna broń na Kotka)
  • Adrian HANS Czerkawski (bez funkcji, ale tradycyjnie jego obecność na meczu podnosi morale całej drużny i pozwala kapitanowi na nie wpisywanie Rutena do wyjściowego składu)
  • Konrad KONIU Kaliński (wabik na lachony)

W najbliższy piątek w klubie Igieł 84 podczas “małego” turnieju odbędzie się próbna przymiarka do wyselekcjonowania podstawowego składu. Selekcjoner Eli zamierza każdego posadzić na ławie i zobaczyć, kto się najlepiej na niej prezentuje. Nie pomyślał jednak o sobie, ale spoko, zorganizujemy mu jakieś duże lustro aby jako grzejący ławę mógł się w nim przejrzeć.  A Ruten ponoć od dwóch dni siedzi gołym tyłkiem na pokrzywach…

Kim jest tajemniczy “czarny koń” z Agawy?

NAPISAŁ: ROO10, 5 września 2009 13:28

W miniony czwartek na turnieju w Agawie w centrum uwagi był tylko jeden człowiek i nikt mi nie wmówi, że było inaczej:) Zapewne wszyscy zastanawiają się, kim była ta nietuzinkowa postać, która dzierżyła w dłoni “parówy” i do każdego rzutu z osobna podchodziła wyjątkowo emocjonalnie. Otóż tą osobą był niejaki Makumba, niegdyś pierwszoplanowa postać w nieistniejącej już drużynie El Paso, rozgrywającej mecze w federacji Polfesk. Ale rozwiązanie drużyny nie sprawiło, że ten ponadprzeciętnie sympatyczny facet pożegnał się na zawsze z lotkami. Maku chętnie bierze udział w turniejach w lokalach, do których trafia zupełnie przypadkowo, gnębiony przez klasyczną suchotę w gardle.

Warto przypomnieć turniej w Delano, który odbył się dokładnie rok temu. Obecność pana Makumby oraz jego doskonała tego dnia forma wyprowadziła z równowagi kapitana Gawronów – charyzmatycznego Doktora, jak i “starego” Wiśnię, którzy polegli z kretesem w pełnych dramaturgii pojedynkach. Maku tradycyjnie zniszczył ich psychikę – oczywiście nieświadomie – prezentując charakterystyczny dla siebie styl gry, będący jego najsilniejszą bronią.
Poniżej fotki z tego turnieju:

(P.S. kto odgadnie skąd cytat pod pierwszą fotką? )

P.S. Kapitan Weteranów rozważa zapisanie Makumby do naszej drużyny, na wniosek samego zainteresowanego. Sprawa w toku.

 
| Yunnan | OpenSite www |
| Kursy maturalne | Domy prefabrykowane | Üebersetzer in Polnisch |