Eli obronił tytuł!

NAPISAŁ: ROO10, 26 sierpnia 2009 22:03

Wiadomości Weterańskie.
W ostatnią sobotę Eli sprytnie wykorzystał fakt, że wielu zawodników wyjechało do Gorzowa na zawody sizalowe i w ten sposób obronił tytuł V-ce Mistrza Paczkowa! W trzeciej rundzie na prawej stronie tabeli uległ Przemkowi Adamczakowi, aby później jeszcze raz się z nim zmierzyć w finale i wtedy również dać się pojechać ;)
Eli po tym turnieju ogłosił, że jest tak zmęczony zdobywaniem tytułów, że musi wyjechać na wakacje i tak też uczynił. Tak więc już teraz pewne jest, że nie będzie go przynajmniej na następnych dwóch sobotnich turniejach. No to się teraz ludziska rzucą do podium jak pszczoły do miodu ;)
Poniżej kilka zdjęć (komiks) z turnieju:


Eli aktualnym v-ce mistrzem Paczkowa!

NAPISAŁ: ROO10, 17 sierpnia 2009 13:38

Wakacyjnej ciszy między sezonami ligowymi nie można było nie przerwać wobec sobotnich wyczynów naszego kapitana Elego, o których nie wspomnieć było by grzechem (może nawet śmiertelnym). A wszystko działo się w Paczkowie, gdzie odbywał się turniej rankingowy WSD.

Nie trzeba chyba wspominać, że w barze “U Kuby” zjawiła się cała śmietanka wielkopolskiego darta ;)
Eli z początku nie uchodził za faworyta, przed turniejem (i w trakcie) bardziej interesowały go raczej wyniki meczów piłki nożnej, które obstawił, niż trening darta. Ale już po spożyciu dwóch tymbarków (brzoskwinia-jabłko, przyp. aut.) rozpędził się niczym Ciapek z produkcją swoich elektro-setów (www.whitedj.pl.tlprzyp. aut.)

Losowanie – jak sam stwierdził nasz kapitan – miał wyjątkowo fartowne, w dojściu do finału nie zatrzymał go nawet Patryk Żabka. Eli nie wierzył w siebie kiedy Patryk objął prowadzenie 1:0, także kiedy doszło do remisu w legach, Eli nadal nie czuł się na siłach (“Przegrać z Żabką 1:2 – bezcenne!”).
Wtedy też, kiedy Eli wyrównał na 1:1, doszło do sensacyjnego wydarzenia! Cała sala zamarła, wszyscy skupili swój wzrok na Patryku, który zmuszony wydobyć ze swojego portfela 2zł na wrzut do maszyny, męczył się czas jakiś z zardzewiałym zamkiem od kieszonki na drobne, co więcej, kiedy już się z tym zamkiem uporał, wyszło na jaw, że zapomniał, gdzie trzeba ową monetę wrzucić. Na szczęście pomogły mu dyskretne podpowiedzi Rutena, który grał na maszynie obok i posiada jak mało kto tak wielką wiedzę i doświadczenie w tym temacie.

Wróćmy jednak do przebiegu samego meczu. Decydujący leg pokazał, że kapitan Weteranów ma żelazne nerwy (chodzą słuchy, że dla uspokojenia Eli wypił kolejnego tymbarka) i kiedy Patryk miał już wystawionego dabla, Eli rzutem na taśmę (a raczej w tarczę) skończył trafiając trzecią lotką w świeżo wystawione D16! I wybuchła wielka euforia, a trochę później nastała chwila refleksji, bo do Elego dotarło, że pewnikiem Patryk przebije się do finału z lewej strony tabeli, tak też się stało.

No cóż, o finale to już może nie będziemy pisać, grunt, że Eli pokazał, iż nawet w okresie roztrenowania ma formę i przed zbliżającym się wielkimi krokami nowym sezonem ligowym podnosi to morale całej drużyny (także Konia, który ostatnimi czasy z dartem ma tyle wspólnego co Ruten z randkami).

Poniżej kilka fotencji z imprezy:


 
| Yunnan | OpenSite www |
| Kursy maturalne | Domy prefabrykowane | Üebersetzer in Polnisch |