Dziura

NAPISAŁ: ROO10, 5 listopada 2004 23:23


Dziura trafił do drużyny Weteranów S-U po blisko rocznych podchodach naszego kapitana.

IMG_0070.jpg Gra była warta świeczki i wbrew pozorom nie toczyła się do jednej bramki. Przypomnijmy choćby słynną Noworoczną Inwazję na Konin -> patrz zdjęcie z lewej.

Właściwie historia transferu Dziury do naszej drużyny wymaga napisania osobnej kilkutomowej sagi, dlatego dla uszanowania czasu czytelników przechodzimy do konkretów i przedstawiamy błyskotliwą postać naszego Asa:

Większość okresu dorastania Dziura spędził na poszukiwaniu liczby mnogiej od słowa “mocz”. Karmiony piersią do 15-go roku życia wyrósł na cichego zwolennika kolejek wąskotorowych. Obecnie, zapomniany przez Boga i ZUS utrzymuje się z terroryzowania uczniów gimnazjum położonego nieopodal jego rodzinnego domu. Powszechnie znany jako narcyz, podobno podczas grudniowych świąt staje pod jemiołą i próbuje pocałować sam siebie w policzek, a po kilkudziesięciu nieudanych próbach upija się ajerkoniakiem wyssanym z czekoladek.  Za to w okresie wiosennym nierzadko przebiera się za sałatkę owocową i straszy dla hecy ludzi w tanich supermarketach (nie możemy zdradzić w których dokładnie aby nie było kryptoreklamy, ale podpowiemy, że chodzi o sieć niemieckich sklepów, w których są – jak głosi slogan reklamowy – ” codziennie niskie jak Kaczyński ceny” ). Żeby zyskać poklask Dziura robi kulki z chleba podczas jazdy tramwajem. Kiedy nie może zasnąć, liczy barany od końca. Dziura dla zasady nie zabija zwierząt futerkowych nie przekraczających długością 20 cm, mierzone od szyi po ogon – jeśli oczywiście zwierzę posiada ogon, jeśli nie posiada to Dziura się bardzo denerwuje i wtedy remontuje kantory wymiany walut.

Mało kto wie, że Dziura to największy ogier wśród Weteranów (w sztuce wabienia lachon przebił nawet Konia), to prawdziwy pies na baby, uważa, że poklepywanie gimnazjalistek po pośladkach w kolejce po schab to jego obywatelski obowiązek. Dziura przeleciałby nawet kran od zlewu, gdyby tylko ten miał na sobie haleczkę. Krążą plotki, że miał już przyjemność z panią Halinką z Delano (od tego czasu dostaje podwójną porcję sosu do spaghetti).

DOSSIER

Hobby: wypas gęsi
Ulubiony napój: średnio ciepła woda z kranu
Ulubiona potrawa: śledź w śmietanie, śledź w oleju, sałatka śledziowa, śledź w pomidorach, śledź w panierce, śledziowe koreczki, ewentualnie pasta śledziowa. Poza tym: donery (tak zwane pączki z dziurką), żółty ser (koniecznie z dziurami).
Ulubiona piosenka: Soundgarden – Black hole sun
Zawód wyuczony: opiekun osób starszych zza zachodniej granicy
Zawód wykonywany: spiker radiowy, ale od czasu zremisowania z drużyną Partner-ek dorabia też jako tester leków antydepresyjnych
Najgorsze wspomnienie z dzieciństwa: w wieku 16 lat zorientowal się, że Gniezno nie jest położone w bezposrednim sąsiedztwie Bałtyku, przez co budowany pod domem kuter do połowów dalekomorskich został przekształcony w osiedlowy dom kultury
Najmilsze wspomnienie z dzieciństwa: w podstawówce dwa razy, jak przed meczem w nogę robili “many” nie został wybrany na samym końcu, do dziś nikt nie wie dlaczego?
Słabe strony w grze: nie ma dabli w grze z Olką B.
W wolnych chwilach: przegląda kobiece fora internetowe, gdzie jako “Suzi_17″ wygłasza kontrowersyjne teorie na temat laktacji.


 
| Yunnan | OpenSite www |
| Kursy maturalne | Domy prefabrykowane | Üebersetzer in Polnisch |